W przeszłości Fluminense stało raz przed szansą sięgnięcia po to prestiżowe trofeum, ale w 2008 roku przegrało finał w rzutach karnych z ekwadorskim LDU Quito.
Kennedy usunięty z boiska za nadmierne świętowanie gola
Tym razem mecz też był zacięty, lecz ze szczęśliwym zakończeniem dla Fluminense.
W 36. minucie prowadzenie brazylijskiej ekipie dał 35-letni Argentyńczyk German Cano - to jego trzynasty gol w tej edycji Copa Libertadores.
Wyrównał w 72. minucie efektownym strzałem peruwiański obrońca Luis Advincula i konieczna była dogrywka.
Decydująca okazała się 99. minuta. Wówczas gola na wagę triumfu strzelił Brazylijczyk John Kennedy, który po chwili... został usunięty z boiska za nadmierne świętowanie zdobytej bramki (druga żółta kartka).
Tytułu broniło Flamengo
Drużyna Boca Juniors Buenos Aires już po 12. wystąpiła w finale - ma na koncie sześć triumfów i sześć porażek.
W finale poprzedniej edycji - z udziałem dwóch brazylijskich klubów - piłkarze Flamengo Rio de Janeiro pokonali Athletico Paranaense 1:0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.