Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski zaczął na ławce rezerwowych, wszedł i przypieczętował awans [WIDEO]

8 stycznia 2024, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czarne chmury gromadzą się nad Robertem Lewandowskim
Czarne chmury gromadzą się nad Robertem Lewandowskim/Newspix
Robert Lewandowski strzelił gola z rzutu karnego, a jego Barcelona pokonała na wyjeździe czwartoligowy UD Barbastro 3:2 w 1/16 finału Puchar Hiszpanii (Króla). Polski napastnik grał od 72. minuty.

Katalończycy prowadzili po niespełna godzinie gry na stadionie w Barbastro 2:0, a na listę strzelców wpisali się Fermin Lopez (w 18. minucie) oraz Raphinha (51.).

Lewandowski wykonał "jedenastkę" w swoim stylu

W 60. minucie skazywani na porażkę gospodarze niespodziewanie jednak zdobyli bramkę w zamieszaniu podbramkowym (Adria de Mesa), a po chwili mieli następną świetną okazję.

Trener gości Xavi Hernandez zaczął więc dokonywać zmian w swoim zespole. W 72. minucie wpuścił na boisko oszczędzanego dotychczas Lewandowskiego.

Kapitan reprezentacji Polski w ostatnich tygodniach nie trafiał do siatki, lecz w końcówce niedzielnego spotkania otrzymał szansę na przełamanie. W 88. minucie sędzia podyktował rzut karny, który 35-letni napastnik zamienił na gola.

Lewandowski zrobił to w swoim stylu - tuż przed kopnięciem piłki charakterystycznym "nabiegiem" położył bramkarza na murawie i kopnął lekko piłkę, która wturlała się do bramki przy słupku.

Roque "zabrał" Lewandowskiemu asystę

Chwilę później Lewandowski mógł mieć ładną asystę, ale sprowadzony niedawno do Barcelony 18-letni napastnik reprezentacji Brazylii Vitor Roque - po podaniu Polaka - nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali.

To się "zemściło" w doliczonym czasie gry. Gola na 2:3 strzelił wówczas z rzutu karnego - mocnym strzałem pod poprzeczkę - Marc Prat.

Ostatecznie Barcelona nie pozwoliła już rywalom na więcej, jednak styl jej awansu do 1/8 finału był daleki od oczekiwań kibiców mistrzów Hiszpanii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj