Napastnik naszej reprezentacji pucharowy mecz rozpoczął w wyjściowej jedenastce. Trener "Starej Damy" już w 9. minucie przekonał się, że podjął dobrą decyzję posyłając Milka do gry od pierwszego gwizdka sędziego. Sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, a jego pewnym egzekutorem okazał się Polak.
Na tym nie koniec strzeleckich popisów Milika. W 38. minucie 29-latek ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem opanował piłkę w polu karnym rywali i z bliska mocnym strzałem umieścił ją w siatce gości.
Tuż po przerwie Milik skompletował hattricka. Piłkarze Juventusu wykorzystali prosty błąd przeciwników przy wyprowadzaniu piłki spod własnej bramki. Polak nie miał trudnego zadania. Z kilku metrów dopełnił formalności trafiając do praktycznie pustej bramki.
Wynik spotkania na 4:0 w 61. minucie ustalił Kenan Yildiz. Wojciech Szczęsny cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.
W zaplanowanych na kwiecień półfinałach, w przeciwieństwie do poprzednich rund, będzie mecz i rewanż. Juventus zmierzy się z Lazio Rzym, a Fiorentina z Atalantą Bergamo.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
