Nico Williamsa na celowniku Barcelony znajduje się od dłuższego czasu. Ma być odpowiedzią Katalończyków na transfer Kyliana Mbappe do Realu Madryt. 22-letni skrzydłowy był jedną z gwiazd zakończonego niedawno Euro 2024.
Kibice przyszli z pomocą klubowi
Po turnieju w Niemczech kibice Barcelony jeszcze bardziej zapragnęli, by Williams zasilił skład katalońskiego klubu.
Na przeszkodzie jednak stoją pieniądze. Barcelona od dłuższego czasu ma kłopoty z finansami i nie może szastać gotówką. Dlatego sprawy w swoje ręce wzięli kibice.
Barcelona musi uzbierać 58 mln euro
Na konto Barcelony na TikToku wpływa mnóstwo datków z podpisami: "Na transfer Nico Williamsa". Kwoty są symboliczne, bo platforma umożliwia wpłatę najwyżej jednego euro.
Według hiszpańskich mediów klauzula odstępnego za Williamsa wynosi 58 milionów euro. Natomiast jego rynkowa wartość wyceniana jest na 70 mln euro.
Transfer Williamsa miałby pomóc Barcelonie wrócić na szczyt. Poprzednie rozgrywki klub, w którym na co dzień gra Robert Lewandowski nie zdobył żadnego trofeum.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.