Real był zdecydowanym faworytem konfrontacji z Espanyolem, ale teoria to jedno, a praktyka drugie. W rzeczywistość kibice "Królewskich" musieli wykazać się sporą cierpliwością.
To nie był udany wieczór dla bramkarzy
W pierwszej połowie zgromadzeni na stadionie w Madrycie fani nie zobaczyli goli. Na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie 0:0.
Po wznowieniu gry niespodziewanie na prowadzenie wyszli goście. Koszmarny błąd popełnił Thibaut Courtois. Bramkarz Realu sam "wpakował" piłkę do własnej siatki.
Radość gości z prowadzenia nie trwała długo, bo cztery minuty później było 1:1. Tym razem nie popisał się golkiper drużyny z Barcelony.
W ostatnim kwadransie gry gospodarze podkręcili jeszcze tempo i w efekcie aż trzy razy znaleźli drogę do bramki rywali.
Kamery wychwyciły skandaliczne zachowanie Bellinghama
Po meczu w hiszpańskich mediach więcej niż o zwycięstwie i grze "Królewskich" pisze się o skandalicznym zachowaniu Bellinghama. Anglik w drugiej połowie wściekł się na jedną z decyzji arbitra. Jose Luis Munuera Montero usłyszał ukarał gwiazdora Realu żółtą kartką.
Na tym jednak nie koniec. Bellingham odchodząc od arbitra rzucił w jego kierunku "jesteś kupą gów**". Sędzia najwyraźniej tego nie usłyszał, ale wychwyciły to telewizyjne kamery.
Jeśli sprawą zajmą się organy dyscyplinarne hiszpańskiej LaLiga, to Bellingham może mieć poważne kłopoty. Media sugerują, że grozić mu może nawet kilka meczów zawieszenia.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.