Dziennik Gazeta Prawana logo

Hansi Flick wyjaśnił, dlaczego wstawił Wojciecha Szczęsnego do bramki Barcelony

27 stycznia 2025, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hansi Flick
Hansi Flick/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny we wtorek zaliczył koszmarny występ w Lidze Mistrzów. Hansi Flick jednak nie skreślił po nim Polaka. Cztery dni później były bramkarz reprezentacji Polski nieoczekiwanie znów pojawił się w podstawowym składzie Barcelony. Trener Katalończyków w jasny sposób wyjaśnił, dlaczego w pojedynku z Valencią postawił na 34-latka.

Flick znów zaufał Szczęsnemu

Barcelona w spotkaniu z Benficą po błędach Szczęsnego straciła dwa gole. Po meczu media nie oszczędzały naszego rodaka. Wylała się na niego fala krytyki. Niektórzy dziennikarze sugerowali nawet, by Flick już nie dawał kolejnych szans polskiemu golkiperowi.

Niemiecki szkoleniowiec Barcelony kompletnie nie wziął tych wskazówek pod uwagę. Opiekun katalońskiej drużyny w sobotę zaskoczył wszystkich. Żadne źródło w potencjalnym składzie na wieczorny mecz z Valencią nie typowało, że w bramce Barcelony stanie Szczęsny. A jednak!

Szczęsny popełnił błąd, ale mu się upiekło

Flick podjął zdumiewającą decyzję. Inaki Pena ponownie usiadł na ławce rezerwowych, a od pierwszej minuty w wyjściowym składzie pojawił się Szczęsny.

Polak w pierwszej połowie nie miał wiele pracy, ale dziesięć minut przed jej końcem popełnił błąd. Szczęsny źle obliczył swoją interwencję i był wyraźnie spóźniony. Bramkarz Barcelony rzucił się pod nogi rozpędzonego Hugo Duro, ale nie trafił w piłkę tylko spowodował upadek rywala.

Sędzia nie miał żadnych wątpliwości. Od razu wskazał na jedenasty metr i ukarał Polaka żółta kartką. Wtedy z pomocą Szczęsnemu przyszedł VAR. Po analizie wideo okazało się, że chwilę wcześniej faulowany był Jules Kounde i zamiast karnego dla Valencii był rzut wolny dla gospodarzy.

Lewandowski potrzebował sześciu minut, by strzelić gola

Szczęsny nie zachował czystego konta. W 59. minucie pokonał go Hugo Duro, ale przy strzale napastnika Valencii nie miał szans na skuteczną interwencję.

Był to honorowy gol dla gości, którzy przegrali aż 1:7. Jedną z bramek dla Barcelony zdobył Robert Lewandowski. Najskuteczniejszy strzelec hiszpańskiej LaLiga tym razem zaczął mecz na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w drugiej połowie i sześć minut po wejściu na boisko cieszył się z 17. gola w tym sezonie.

Flick wyjaśnił, dlaczego postawił na Szczęsnego

Dziennikarze dopytywali Flicka o jego wybory personalne na spotkanie z Valencią, bo decyzja o wystawieniu Szczęsnego w podstawowym składzie mocno ich zdziwiła.

Jednym z powodów, dla którego zdecydowaliśmy się postawić na Szczęsnego jest to, że jeszcze z nim w bramce nie przegraliśmy - krótko wyjaśnił trener Barcelony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj