Pierwsza połowa rozczarowała
W dotychczasowych spotkaniach te drużyny zanotowały zwycięstwo, remis oraz porażkę i zajęły w swoich grupach drugie miejsca - RPA w A, Kanada w B. Również obie po raz pierwszy awansowały do fazy pucharowej MŚ - zespół "Bafana Bafana" w swoim czwartym starcie, współgospodarz mundialu w trzecim.
Pierwsza połowa stała na bardzo słabym poziomie. Piłkarze nie chcieli się specjalnie odkryć, zachowawczo, często na czas, grała zwłaszcza ekipa z Afryki. Z kolei Kanadyjczycy największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach.
W 17. minucie po kornerze Jonathan David uderzył z woleja obok słupka, a pięć minut później po centrze z rzutu wolnego Derek Cornelius tylko trącił piłkę głową, którą bez problemu złapał Ronwen Williams. Najlepszą sytuację współgospodarz tej imprezy wypracował sobie tuż przed przerwą po rzucie rożnym. W 44. minucie Aubrey Modiba wybił piłkę z linii bramkowej po główce Moise Bombito, drogi do siatki nie znalazły także dwie dobitki Kanadyjczyków.
Eustaquio wykorzystał błąd rywali
W 65. minucie RPA od utraty gola uratował Williams, który wygrał pojedynek z Tanim Oluwaseyim, a ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnał Mbekezeli Mbokazi. Z kolei w 78. minucie bramkarz Afrykańczyków obronił mocne uderzenie z ostrego kąta Jonathana Davida.
Kanadyjczycy dopięli swego w drugiej minucie doliczonego czasu. Eustaquio, który w tym roku występował w Los Angeles FC, przejął źle wybitą piłkę i precyzyjnym strzałem z 16 metrów zapewnił wygraną swojej drużynie.
Zwycięzcy czekają teraz na rozstrzygnięcie wtorkowego meczu Holandia – Maroko w Monterrey. Z jego triumfatorem zmierzą się w sobotę w Houston w 1/8 finału.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.