Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry

55 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry
Mundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry/PAP/EPA
Gabriel Martinelli zapewnił Brazylii awans do 1/8 finału mistrzostwa świata. To po jego golu w doliczonym czasie gry "Canarinhos" pokonali 2:1 Japonię. Podopieczni Carlo Ancelottiego w kolejnej rundzie mundialu zmierzą się 5 lipca ze zwycięzcą meczu Wybrzeże Kości Słoniowej - Norwegia.

Japonia prowadziła do przerwy

Od początku mecz był interesującym widowiskiem. Lekką przewagę uzyskała faworyzowana Brazylia, ale Japonia dotrzymywała jej kroku i starała się wyprowadzać groźne akacje.

W 29. minucie Kaishu Sano przechwycił podanie Danilo na środku boiska i popędził w kierunku brazylijskiej bramki. Nikt nie był w stanie go dogonić. Japończyk zdecydował się na strzał z około 20 metrów i posłał piłkę po ziemi, tuż przy słupku. Alisson nie miał szans, aby ją sięgnąć.

Strata bramki zmroziła Brazylijczyków. Już do końca pierwszej połowi podopieczni Carla Ancelottiego nie byli w stanie przeprowadzi skutecznej akcji. Nie oddali groźnego strzału.

Casemiro doprowadził do remisu

W drugiej połowie Brazylian ruszyła do odrobienia straty. W 52. minucie Bruno oddał świetny strzał głową, ale Zion Suzuki zdołał odbić piłkę. Na moment w polu bramkowym Japończyków powstało ogromne zamieszanie, lecz strzał Casemiro został zablokowany.

W 56. minucie było już 1:1. Po dośrodkowaniu Gabriela Martinelliego, Casemiro głową pokonał Suzukiego. Ten gol był efektem naprawdę dobrej gry Brazylijczyków po przerwie.

Dramat Japończyków w doliczonym czasie gry

Pięciokrotni mistrzowie świata poszli za ciosem. Fantastyczny rajd przeprowadził Vinicius Junior. Skrzydłowy Realu Madryt wpadł w pole karne, lecz kopnięta przez niego piłka odbiła się od słupka.

Potem Brazylia wciąż dominowała, ale nie stworzyła już sobie tak dobrych okazji. Dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry Bruno podał w pole karne do Gabriela Martinelliego, a obrońca Arsenalu precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zapewnił Canarinhos awans o 1/8 finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOficjalnie. Robert Lewandowski podpisał kontrakt z Chicago Fire »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj