Dziennik Gazeta Prawana logo

Francja kontra Maroko. Ćwierćfinałowy hit mundialu z historią w tle

56 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francja kontra Maroko. Ćwierćfinałowy hit mundialu z historią w tle
Francja kontra Maroko. Ćwierćfinałowy hit mundialu z historią w tle/Shutterstock
O godz. 22.00 czasu polskiego w Foxborough pod Bostonem Francja zmierzy się z Marokiem w pierwszym ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata. Stawką spotkania będzie awans do półfinału, w którym zwycięzca zagra z Hiszpanią lub Belgią.

Rewanż za półfinał w Katarze

Francja i Maroko dobrze pamiętają swoje ostatnie mundialowe starcie. Podczas poprzednich mistrzostw świata w Katarze obie drużyny spotkały się w półfinale, a lepsi okazali się „Trójkolorowi”, którzy wygrali 2:0. Teraz zespół Didiera Deschampsa ponownie przystąpi do meczu w roli faworyta, choć francuski selekcjoner podkreśla, że rywala nie można lekceważyć.

- Maroko nie jest tu przypadkiem. To będzie starcie drużyn, które uwielbiają posiadać piłkę, atakować i strzelać gole. Będziemy musieli zagrać jak najlepiej, ponieważ marokańska drużyna jest bardzo wysokiej jakości - ocenił Deschamps.

Francuzi czekają na decyzję w sprawie Tchouameniego

Jednym z najważniejszych znaków zapytania po stronie Francji pozostaje występ Aureliena Tchouameniego. Pomocnik zmaga się z kontuzją mięśnia przywodziciela i opuścił kilka treningów. W środę uczestniczył już w pełnych zajęciach, ale Deschamps nie ma jeszcze pewności, czy będzie mógł wystawić go od pierwszej minuty.

Ewentualna absencja Tchouameniego byłaby poważnym osłabieniem „Les Bleus”, zwłaszcza że mecz zapowiada się na intensywną walkę o kontrolę nad środkiem pola. Pewne jest natomiast, że w składzie Francji pojawi się Kylian Mbappe, najskuteczniejszy piłkarz reprezentacji.

Maroko bez najlepszego strzelca

Znacznie większy problem kadrowy ma Maroko. „Lwy Atlasu” będą musiały radzić sobie bez Ismaela Saibariego, swojego najlepszego strzelca, który doznał urazu ścięgna uda w meczu 1/8 finału z Kanadą. Selekcjoner Mohamed Ouahbi liczy jednak, że jego drużyna znajdzie sposób na faworyta.

- Saibari nie jest gotowy, ale mam nadzieję, że to nie koniec turnieju dla niego. Kluczem będzie sprawianie im bólu, gdy będziemy w posiadaniu piłki. Musimy być cierpliwi i szukać okazji do rozegrania akcji na skrzydłach lub w środku pola - podkreślił trener Maroka.

Historia przemawia za Francją

Maroko po raz trzeci występuje w fazie pucharowej mistrzostw świata. W 1986 roku w Meksyku, gdy w fazie grupowej zremisowało z Polską 0:0, odpadło w 1/8 finału. W 2022 roku osiągnęło największy sukces w historii afrykańskiego futbolu, zajmując czwarte miejsce.

Francja może pochwalić się znacznie bogatszym dorobkiem. „Trójkolorowi” zdobywali mistrzostwo świata w 1998 i 2018 roku, a w 2006 i 2022 roku sięgali po srebrne medale. Na ich korzyść przemawia również bilans bezpośrednich spotkań z Marokiem: cztery zwycięstwa Francji i dwa remisy.

Stawka: półfinał mundialu

Choć statystyki i historia wskazują na Francję, Maroko już nieraz udowadniało, że potrafi rywalizować z największymi. W Foxborough zapowiada się spotkanie dwóch drużyn, które nie chcą ograniczać się do defensywy. Jeśli zapowiedzi selekcjonerów się potwierdzą, kibice mogą spodziewać się ofensywnego, pełnego tempa ćwierćfinału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj