Rewanż za półfinał w Katarze
Francja i Maroko dobrze pamiętają swoje ostatnie mundialowe starcie. Podczas poprzednich mistrzostw świata w Katarze obie drużyny spotkały się w półfinale, a lepsi okazali się „Trójkolorowi”, którzy wygrali 2:0. Teraz zespół Didiera Deschampsa ponownie przystąpi do meczu w roli faworyta, choć francuski selekcjoner podkreśla, że rywala nie można lekceważyć.
- Maroko nie jest tu przypadkiem. To będzie starcie drużyn, które uwielbiają posiadać piłkę, atakować i strzelać gole. Będziemy musieli zagrać jak najlepiej, ponieważ marokańska drużyna jest bardzo wysokiej jakości - ocenił Deschamps.
Francuzi czekają na decyzję w sprawie Tchouameniego
Jednym z najważniejszych znaków zapytania po stronie Francji pozostaje występ Aureliena Tchouameniego. Pomocnik zmaga się z kontuzją mięśnia przywodziciela i opuścił kilka treningów. W środę uczestniczył już w pełnych zajęciach, ale Deschamps nie ma jeszcze pewności, czy będzie mógł wystawić go od pierwszej minuty.
Ewentualna absencja Tchouameniego byłaby poważnym osłabieniem „Les Bleus”, zwłaszcza że mecz zapowiada się na intensywną walkę o kontrolę nad środkiem pola. Pewne jest natomiast, że w składzie Francji pojawi się Kylian Mbappe, najskuteczniejszy piłkarz reprezentacji.
Maroko bez najlepszego strzelca
Znacznie większy problem kadrowy ma Maroko. „Lwy Atlasu” będą musiały radzić sobie bez Ismaela Saibariego, swojego najlepszego strzelca, który doznał urazu ścięgna uda w meczu 1/8 finału z Kanadą. Selekcjoner Mohamed Ouahbi liczy jednak, że jego drużyna znajdzie sposób na faworyta.
- Saibari nie jest gotowy, ale mam nadzieję, że to nie koniec turnieju dla niego. Kluczem będzie sprawianie im bólu, gdy będziemy w posiadaniu piłki. Musimy być cierpliwi i szukać okazji do rozegrania akcji na skrzydłach lub w środku pola - podkreślił trener Maroka.
Historia przemawia za Francją
Maroko po raz trzeci występuje w fazie pucharowej mistrzostw świata. W 1986 roku w Meksyku, gdy w fazie grupowej zremisowało z Polską 0:0, odpadło w 1/8 finału. W 2022 roku osiągnęło największy sukces w historii afrykańskiego futbolu, zajmując czwarte miejsce.
Francja może pochwalić się znacznie bogatszym dorobkiem. „Trójkolorowi” zdobywali mistrzostwo świata w 1998 i 2018 roku, a w 2006 i 2022 roku sięgali po srebrne medale. Na ich korzyść przemawia również bilans bezpośrednich spotkań z Marokiem: cztery zwycięstwa Francji i dwa remisy.
Stawka: półfinał mundialu
Choć statystyki i historia wskazują na Francję, Maroko już nieraz udowadniało, że potrafi rywalizować z największymi. W Foxborough zapowiada się spotkanie dwóch drużyn, które nie chcą ograniczać się do defensywy. Jeśli zapowiedzi selekcjonerów się potwierdzą, kibice mogą spodziewać się ofensywnego, pełnego tempa ćwierćfinału.