Bellingham wyręczył Kane'a
Piłkarze Anglii po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonali po dogrywce 2:1 Norwegię i zostali trzecim półfinalistą mistrzostw świata. Podopieczni trenera Thomasa Tuchela po raz czwarty w historii dotarli do tej fazy turnieju. Wcześniej do czołowej czwórki awansowali Francuzi i Hiszpanie, a stawkę uzupełniła Argentyna.
Ten mecz był awizowany jako konfrontacja Erlinga Haalanda (strzelił na tych mistrzostwach siedem goli) z Harrym Kane'em (6). Obaj znakomici napastnicy nie powiększyli swojego dorobku, a przyćmił ich autor dwóch bramek Jude Bellingham.
Sędzia nie zareagował na protesty Kane'a
Od początku przewagę mieli Anglicy, z której jednak niewiele wynikało. W 23. minucie z prawej strony zagrał Noni Madueke, jednak Nico O’Reilly źle przyjął piłkę. Sześć minut później przed szansą stanął Kane, ale uderzył z 20 metrów z rzutu wolnego nad poprzeczką.
Po przerwie na nawodnienie na murawę wróciła odmieniona Norwegia. W 33. minucie przy konstruowaniu akcji nie popisał się John Stones, jednak Haaland nie zorientował się, gdzie jest piłka i nie wykorzystał błędu środkowego defensora rywali.
W 35. minucie po centrze z prawej strony Juliana Ryersona lider "Wikingów" główkował z siedmiu metrów, ale wprost w Jordana Pickforda. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane, lecz tylko na chwilę, bowiem 20 sekund później było już 1:0 dla Norwegów.
Bramkarz Anglików zagrał do Kane'a, któremu piłkę odebrał Sander Berge, a w finale akcji, pomimo asysty Ezri Konsy, pięknym strzałem lewą nogą z ostrego kąta, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki, popisał się Andreas Schjelderup. Kane protestował, że był w tej sytuacji faulowany, jednak francuski arbiter Clement Turpin nie zmienił swojej decyzji.
Nieuznany gol Heggema
Po objęciu prowadzenia Skandynawowie starali się pójść za ciosem. W 39. minucie nad bramką uderzył Alexander Sorloth, a za chwilę Pickford nie dał się zaskoczyć Martinowi Odegaardowi.
Zamiast podwyższenia wyniku przez Norwegów to Wyspiarze doprowadzili do wyrównania. W drugiej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Anthony Gordon zagrał z lewej strony do Bellinghama, który świetnie wbiegł w pole karne i z bliska pokonał Orjana Nylanda. Był to piąty gol zawodnika Realu Madryt na tej imprezie.
Na początku drugiej połowy w głównej roli, raz negatywnej, wystąpił Haaland. W 53. minucie Pickford z problemami obronił jego uderzenie głową, ale 120 sekund później musiał już wyciągać piłkę z siatki. Po kornerze bramkę zdobył Torbjorn Heggem, ale Haaland, jeszcze przed dośrodkowaniem, popchnął Elliota Andersona. Po analizie VAR sędzia trafienia nie uznał i nakazał powtórzenie rzutu rożnego.
Nyland nie popisał się przy drugim golu Bellinghama
Norwegowie wciąż byli bard Nyland zo groźni przy stałych fragmentach. W 76. minucie po kolejnej centrze z rożnego i w ogromnym zamieszaniu Kristoffer Ajer główkował w poprzeczkę.
W regulaminowym czasie rezultat nie zmienił się, a w trzeciej minucie dogrywki bramkę zdobyli Anglicy. W tej sytuacji nie popisał się . Co prawda wcześniej obronił główkę Kane'a, jednak przy strzale z blisko 30 metrów Morgana Rogersa odbił piłkę przed siebie, a Bellingham uprzedził Leo Ostigarda i z sześciu metrów skierował ją do siatki.
Na drugą połowę dogrywki Norwegowie wyszli już bez Haalanda i nie byli w stanie odrobić strat. Z kolei Nyland obronił jeszcze groźne uderzenia Djeda Spence'a i Bukayo Saki.
- Norwegia – Anglia 1:2 (1:1, 1:1) po dogr
- Bramki: dla Norwegii - Andreas Schjelderup (36), dla Anglii - Jude Bellingham dwie (45+2, 93)
- Żółta kartka: Norwegia – Kristoffer Ajer
- Sędzia: Clement Turpin (Francja)
- Widzów: 64 478
- Norwegia: Orjan Nyland - Julian Ryerson (60. Fredrik Aursnes), Kristoffer Ajer, Torbjorn Heggem (90+1. Leo Ostigard), David Wolfe (90. Marcus Pedersen) - Martin Odegaard, Sander Berge, Patrick Berg - Alexander Sorloth (68. Oscar Bobb), Erling Haaland (106. Jorgen Larsen), Andreas Schjelderup (68. Antomio Nusa)
- Anglia: Jordan Pickford - Ezri Konsa (89. Morgan Rogers), John Stones, Marc Guehi, Nico O’Reilly (86. Djed Spence) – Noni Madueke (46. Bukayo Saka), Declan Rice (46. Eberechi Eze), Elliot Anderson, Jude Bellingham (111. Dan Burn), Anthony Gordon (71. Reece James) - Harry Kane
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
