Dziennik Gazeta Prawana logo

Breel Embolo nie cieszył się ze strzelonego gola [WIDEO]

24 listopada 2022, 20:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Breel Embolo
<p>Breel Embolo</p>/PAP/EPA
Breel Embolo urodził się w Kamerunie, jednak w trwających w Katarze piłkarskich mistrzostwach świata reprezentuje Szwajcarię. W bezpośrednim starciu tych dwóch kadr był strzelcem jedynego gola, który padł dla szwajcarskiej ekipy. Nie celebrował go jednak wraz z resztą zespołu.

Embolo już wcześniej obiecał, że jeśli zdobędzie bramkę w czwartkowym spotkaniu, nie będzie jej świętował. Zaznaczył jednak przy tym, że "piłka nożna to sport emocji".

- dodał. Dotrzymał jednak słowa i nie celebrował zdobytej bramki.

Embolo strzelił gola w 48. minucie, a publiczność zgromadzona na trybunach bacznie przyglądała się jego reakcji. Stał nieruchomo w bramce i najpierw szeroko rozłożył ręce, a potem uniósł je w geście przeprosin. Zakrył usta dłońmi, gdy jego szwajcarscy koledzy z drużyny rzucili się w jego stronę w pobliżu pola karnego, jakby zdawał sobie sprawę, jak ważny był to moment. Następnie wskazał na szwajcarskich kibiców za bramką, do której strzelił, a także na fanów Kamerunu na przeciwległym krańcu stadionu Al Janoub.

powiedział trener reprezentacji Kamerunu Rigobert Song. Jako zawodnik czterokrotnie bronił barw tej kadry w mistrzostwach świata.

Był dumny z 25-letniego napastnika, który urodził się w stolicy Kamerunu, Yaounde, ale grał w młodzieżowych drużynach narodowych Szwajcarii, zanim w wieku 17 lat otrzymał tamtejszy paszport.

- podkreślił szkoleniowiec Kamerunu.

krótko skomentował po spotkaniu sam zawodnik, mówiąc po niemiecku. Czwartkowa bramka to 12. w jego karierze w reprezentacji Szwajcarii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj