Dziennik Gazeta Prawana logo

Didier Deschamps: Przed finałem nie mam zmartwień ani stresu

17 grudnia 2022, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Didier Deschamps
<p>Didier Deschamps</p>/PAP/EPA
Trener reprezentacji Francji Didier Deschamps powiedział przed niedzielnym finałem mistrzostw świata z Argentyną na stadionie Lusajl w Katarze, że "nie ma żadnych zmartwień ani stresu". W sobotnim treningu, według mediów, uczestniczyli wszyscy jego piłkarze.

Finaliści tegorocznego mundialu powalczą o swój trzeci tytuł w historii. Łącznie Argentyna po raz szósty wystąpi w decydującym spotkaniu MŚ (triumf w 1978 i 1986 roku), a "Trójkolorowi" po raz czwarty, ale Francuzi wszystkie finały osiągnęli od 1998 roku (triumf w 1998 i 2018).

– powiedział Deschamps podczas sobotniej konferencji prasowej.

Selekcjoner "Trójkolorowych" zdaje sobie sprawę, że na trybunach Argentyna będzie mieć ogromne wsparcie swoich fanów, podobnie jak we wcześniejszych meczach.

- podkreślił trener Francuzów.

W minionym tygodniu Deschamps miał trochę problemów kadrowych z powodu wirusa w drużynie. Z kłopotami zdrowotnymi zmagali się obrońcy Dayot Upamecano, Ibrahima Konate i Raphael Varane, pomocnik Adrien Rabiot oraz skrzydłowy Kingsley Coman, ale wrócili już do zdrowia.

Według mediów, w sobotę cała kadra "Trójkolorowych" wzięła udział w treningu - łącznie 24 piłkarzy (powołanych na turniej Karima Benzemę i Lucasa Hernandeza już wcześniej wyeliminowały kontuzje).

- przyznał trener.

W konferencji prasowej wziął również udział bramkarz Hugo Lloris.

- przyznał doświadczony bramkarz.

Argentyńczycy rozpoczęli mundial od sensacyjnej porażki 1:2 z Arabią Saudyjską, ale później spisywali się znakomicie, o czym przekonała się m.in. reprezentacja Polski. "Albicelestes" pokonali drużynę Czesława Michniewicza 2:0.

Broniący tytułu Francuzi też zaliczyli jedną wpadkę, z Tunezją 0:1 na koniec fazy grupowej, jednak mieli już wówczas pewny awans i zagrali w rezerwowym składzie. W 1/8 finału pokonali biało-czerwonych 3:1.

Niedzielny finał poprowadzi jako sędzia główny Szymon Marciniak. Początek o godz. 16.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy o PRL. Dla 87 proc. 7/10 to szczyt możliwości. Nieliczni zaliczą kartkówkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj