Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki pokonały Ukrainę. Biało-czerwone blisko awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów

59 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie siatkarki pokonały Ukrainę. Biało-czerwone blisko awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów
Polskie siatkarki pokonały Ukrainę. Biało-czerwone blisko awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów/East News
Polskie siatkarki pokonały w Bangkoku Ukrainę 3:1 (25:21, 25:13, 22:25, 25:23) w kolejnym meczu Ligi Narodów. To piąte zwycięstwo w rozgrywkach zespołu Stefano Lavariniego, który w sobotę zmierzy się z Holandią. Nasze panie są coraz bliżej zapewnienia sobie awansu do turnieju finałowego.

Stysiak zamknęła seta

Polki już nie pierwszy raz w tej edycji Ligi Narodów popisały się znakomitym początkiem. Przy prowadzeniu 6:1, trener reprezentacji Ukrainy Jakub Głuszak musiał poprosić o czas. Półminutowa przerwa nieco wybiła biało-czerwone z rytmu, Ukrainki z kolei zaczęły odważniej zagrywać i z pięciopunktowej przewagi nic nie zostało.

W miarę upływu czasu rozkręcała się Magdalena Stysiak, a środkowa Maja Koput znakomicie radziła sobie zarówno w bloku, jak w ataku i znów podopieczne Lavariniego odskoczyły na kilka "oczek". W końcówce Stysiak otrzymała pełne zaufanie od Katarzyny Wenerskiej i skończyła trzy ostatnie piłki.

Polskie siatkarki w drugim secie wbiły Ukrainki w parkiet

Drugi set zaczął się dokładnie tak samo. Trio pod siatką, w składzie: Stysiak, Koput i Paulina Damaske, zatrzymywało niemal wszystkie ataki rywalek, ale i pewnie finalizowało akcje. Przy stanie 7:1 mecz na moment się wyrównał, ale tym razem biało-czerwone utrzymały koncentrację i jeszcze zwiększyły przewagę. Przy prowadzeniu 18:8 obie drużyny mogły już myśleć o kolejnej partii.

W trzeciej odsłonie role się odwróciły. Zablokowała się Stysiak, ale też inne zawodniczki nie były w stanie wziąć ciężaru gry na swoje barki. W ukraińskim zespole nie do zatrzymania była Ołeksandra Miłenko, która spotkanie rozpoczęła jako rezerwowa. Po zepsutej zagrywce Damaske, Ukrainki wygrywały 20:15 i wówczas nastąpił zryw podopiecznych Lavariniego. Błyskawicznie zniwelowały dystans do jednego punktu (20:21), m.in. za sprawą silnych serwisów Julii Szczurowskiej. Później zabrakło jednak dokładności, Stysiak zaatakowało w aut z przechodzącej piłki, a w kolejnej akcji Wenerska źle rozegrała piłkę. Koput obroniła pierwszego setbola, ale Miłenko w ostatniej akcji zablokowała Stysiak.

Stysiak atomowym uderzeniem zakończyła mecz

Niewiele zmieniło się w kolejnej partii, bowiem drużyna Głuszaka nakręciła się jeszcze bardziej. Polki przegrywały 2:6, o czas poprosił Lavarini, lecz poza Koput, biało-czerwone grały znacznie gorzej niż na początku spotkania.

Zanosiło się, że mecz zakończy się tie-breakiem, bowiem Ukrainki prowadziły już 18:12. Wówczas polskie siatkarki postawiły wszystko na jedną kartę. Stysiak znów nie zwalniała ręki w ataku, kilkoma udanymi obronami popisała się Aleksandra Szczygłowska i na samym finiszu był remis 22:22. Głuszak poprosił o czas, ale Polki były już mocno zdeterminowane – najpierw blokiem popisała się Damaske, a po chwili bardzo skuteczna w drugiej części spotkania Walerija Nudha zaatakowała w aut. Ukrainki obroniły pierwszego meczbola, ale przy drugim Stysiak atomowym uderzeniem nie dał szans rywalkom na obronę.

Biało-czerwone, trzykrotne brązowe medalistki, uczyniły ważny krok na drodze do awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów. Po sześciu spotkaniach mają na koncie pięć zwycięstw i jedną porażkę. W piątek Polki mają dzień przerwy, a w sobotę w samo południe (czasu warszawskiego) zagrają z Holandią.

  • Polska – Ukraina 3:1 (25:21, 25:13, 22:25, 25:23)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Maja Koput, Sonia Stefaniuk, Julita Piasecka, Paulina Damaske – Aleksandra Szczygłowska (libero) – Alicja Grabka, Julia Szczurowska, Monika Lampkowska, Justyna Łysiak
  • Ukraina: Daria Szarhorodska, Anna Artyszuk, Uliana Kotar, Switłana Dorsman, Walerija Nudha, Julija Dymar – Alika Lucenko (libero) – Wiktorija Danczak, Olena Napalkowa, Oleksandra Milenko, Marta Fedyk, Diana Meliuszkina
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Selekcjoner Anglików zły na fotoreporterów. "Bardzo czekałem na ten moment" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj