Rywale lepsi od Polaków w końcówkach setów
Szkoleniowiec biało-czerwonych bardzo szybko zdecydował się na pierwszą zmianę w zespole. Gdy było 6:7 zszedł Aliaksei Nasevich, a na boisku zameldował się Bartłomiej Bołądź. Reprezentacja Polski w inauguracyjnej odsłonie toczyła zacięty bój do połowy seta (5:5, 11:11, 13:14). Przy stanie 13:16 szkoleniowiec Polski poprosił o czas.
Po wznowieniu gry jego podopieczni wygrali akcję, a po chwili dwa razy zmniejszyli straty do punktu (18:19, 19:22). Jednak w końcówce rywale byli skuteczniejszy. Po tym jak Bartłomiej Lemański zepsuł atak środkiem, było 20:24. Belgowie nie wykorzystali pierwszej piłki setowej. Jednak kolejną akcję Artur Szalpuk tak rozpoczął, że piłka poszybowała w aut.
Zupełnie inaczej wyglądała druga odsłona. Polacy na jej początku dobrze zagrywali, jak i zdobywali punkty blokiem. Po tym, jak Jakub Nowak popisał się asem serwisowym, było 8:3. Rywale szybko jednak doprowadzili do remisu 10:10. Polska prowadziła 20:19, ale ponownie w końcówce lepsi byli Belgowie.
Śliwka zakończył mecz
W trzecim secie pierwsi punkt zdobyli biało-czerwoni. Potem prowadzili 10:4, 14:8. Tym razem Belgom nie udało się odrobić strat. Polacy doprowadzili do tie-breaka, chociaż czwartą odsłonę wygrali dopiero po grze na przewagi (wcześniej prowadzili 24:20).
Długo trwała zacięta walka w ostatniej części spotkania. Było 12:12, ale po chwili 14:12. Pierwszej okazji do zakończenia spotkania gospodarze nie wykorzystali, ale w kolejnej akcji dobrym atakiem popisał się Aleksander Śliwka. Najwięcej punktów dla biało-czerwonych zdobył Bołądź - 24.
Turcja kolejnym przeciwnikiem Polaków
Przed meczem Polski z Belgią rozegrano w Gliwicach dwa spotkania LN: Turcja - Chiny 3:0, Argentyna - Niemcy 3:2. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Turcją. Początek tej rywalizacji zaplanowano na godz. 20.00. Wcześniej Chiny zagrają z Belgią (16.30).
- Polska – Belgia 3:2 (21:25, 23:25, 25:19, 28:26, 15:13)
- Polska: Marcin Komenda, Aleksander Śliwka, Jakub Nowak, Aliaksei Nasevich, Artur Szalpuk, Bartłomiej Lemański - Maksymilian Granieczny (libero) – Bartłomiej Bołądź, Mikołaj Sawicki, Michał Gierżot, Szymon Jakubiszak, Jan Firlej, Mateusz Poręba, Jakub Ciunajtis
- Belgia: Samuel Fafchamps, Matthias Valkiers, Pierre Perin, Wout D’heer, Ferre Reggers, Seppe Rotty - Kobe Verwimp (libero) - Gorik Lantsoght (libero), Seppe Baetens, Michiel Fransen, Simon Plaskie, Seppe van Hoyweghen, Lasse van Genechten, Warre Vandecruys
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.