Pierwszy mecz Fornala w Lidze Narodów
Polacy do turnieju w Chicago przystępowali po udanym turnieju w Gliwicach, który zakończyli z kompletem zwycięstw. W sumie od początku rozgrywek wygrali sześć meczów i ponieśli dwie porażki. Ich środowi rywale mieli natomiast bilans 5-3.
Mimo dobrej sytuacji i trzeciego miejsca w tabeli po dwóch turniejach, podopieczni trenera Grbicia przed rozpoczęciem zmagań w Chicago nie mieli jeszcze zapewnionego awansu do turnieju finałowego w Ningbo (29 lipca - 2 sierpnia). Do USA serbski szkoleniowiec zabrał już więc najmocniejszą kadrę i w wyjściowym składzie meczu z Bułgarią znalazł się m.in. przyjmujący Tomasz Fornal, dla którego był to pierwszy mecz w tej edycji rozgrywek.
Leon ciężar gry wziął na siebie
W pierwszym secie wyrównana walka toczyła się od pierwszych akcji, obie ekipy popisywały się efektownymi atakami i blokami (6:6). Trudna zagrywka Bartłomieja Lemańskiego zapewniła jednak Polakom przewagę 11:7. Prowadzenie pozwoliło im spokojnie kontrolować przebieg partii, akcje Bartłomieja Bołądzia i Lemańskiego jeszcze powiększyły dystans (17:11). Zwycięstwo 25:19 zapewniła biało-czerwonym zepsuta zagrywka Żasmina Weliczkowa.
Akcje braci Nikołow na początku drugiej odsłony dały minimalną przewagę Bułgarom (5:3), jednak po asie serwisowym Lemańskiego było już po 7. Bloki Polaków na Denisławie Bardarowie spowodowały, że chwilę później prowadzili oni 12:9. Biało-czerwoni stopniowo powiększali dystans i podobnie jak w pierwszym secie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku (17:11). W końcówce ciężar gry wziął na siebie Wilfredo Leon, natomiast partię zakończył atak Fornala (25:17).
Bołądź najlepiej punktującym
Początek trzeciego seta należał do Bułgarów, którzy objęli prowadzenie 7:4 po zatrzymaniu kiwki Fornala. Już chwilę później było jednak po 7, gdy zatrzymany został Bardarow, a Aleksandar Nikołow popełnił błąd. Seria skutecznych akcji przy serwisie Lemańskiego zapewniła Polakom przewagę (13:8). Później asa serwisowego dołożył Leon, kontrę Fornal i było 19:12 dla biało-czerwonych. Blok na Martinie Atanasowie zakończył mecz (25:17).
Najwięcej punktów dla Polaków zdobył Bołądź - 13. 11 dołożył Lemański, który zanotował pięć asów serwisowych i cztery bloki. Kolejnymi rywalami zespołu trenera Grbicia w Chicago będą Francja i USA.
- Polska - Bułgaria 3:0 (25:19, 25:17, 25:17)
- Polska: Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon - Jakub Popiwczak (libero) - Marcel Bakaj, Kewin Sasak, Kamil Semeniuk
- Bułgaria: Martin Atanasow, Asparuh Asparuhow, Aleks Grozdanow, Aleksandar Nikołow, Simeon Nikołow, Ilija Petkow - Damian Kolew (libero) - Denisław Bardarow, Boris Naczew, Stoił Palew, Żasmin Weliczkow
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
