Dziennik.pl logo

Polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy. Niemcy wbici w parkiet

dzisiaj, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy. Niemcy wbici w parkiet
Polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy. Niemcy wbici w parkiet/PAP
Polacy siatkarze w pięknym stylu awansowali do półfinału mistrzostw Europy. Biało-czerwoni nie dali żadnych szans reprezentacji Niemiec. W Sofii pokonali naszych zachodnich sąsiadów 3:0 (25:23, 25:17, 25:17). Podopieczni Nikoli Grbicia, którzy bronią tytułu o finał zagrają ze zwycięzcą pojedynku Słowenia - Belgia.

Polacy na "galowo", Niemcy osłabieni

Polscy siatkarze grali w tym sezonie z Niemcami dwukrotnie. W obu spotkaniach pokonali ich 3:1 - najpierw w fazie zasadniczej Ligi Narodów, a następnie w meczu towarzyskim.

Nasi zachodni sąsiedzi do trzeciego w tym roku pojedynku z biało-czerwonymi przystąpili mocno osłabieni m.in. brakiem kontuzjowanych rozgrywającego Johannesa Tillego i przyjmującego Moritza Karlitzka. Natomiast Polacy zaczęli mecz na "galowo". Nikola Grbić posłał na parkiet najsilniejszy skład. Marcin Komenda. Bartłomiej Lemański, Bartłomiej Bołądź Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Szymon Jakubiszak i na libero Jakub Popiwczak.

Autowy serwis Niemców zakończył pierwszego seta

Początek pierwszej partii był wyrównany. Przy stanie 8:6 rywale pomylili się w ataku i Polacy odskoczyli na trzy punkty. Po chwili Leon dołożył kolejne "oczko" blokiem. Niemcy jednak nie poddali się i konsekwentnie dożyli do zmniejszenia starty. Udało im się odrobić trzy punkty (18:19). W efekcie końcówce seta mieliśmy jeszcze emocje. Rywale pierwszą piłkę setową obronili. Drugiej już nie dali rady. Erik Roehrs pomylił się w polu zagrywki i pierwsza odsłona zakończyła się wygraną Polaków 25:23.

Polacy rozbili Niemców w drugiej partii

Na początku drugiej partii Polacy szybko wypracowali sobie przewagę trzech punktów (4:1). W ataku nadal niezawodny był Leon, a wspomagał go Bołądź. W obronie "czarną robotę" wykonywał Popiwczak.

Po kolejnym atomowym zbiciu Bołądzia biało-czerwoni prowadzili 15:9. Roztrwonienie takiej przewagi byłoby grzechem. Dominacja naszych siatkarzy nie podlegała dyskusji. Set zakończył się i gładką wygraną 25:17.

Fantastyczna końcówka naszych siatkarzy

Niemcy robili wszystko, by przedłużyć swoje nadzieje na grę w półfinale. Po dwóch przegranych partiach wrócili na parkiet mocno zmotywowani. Po dwóch asach serwisowych z rzędu autorstwa Roehrsa prowadzili 6:3.

Teraz to polscy siatkarze musieli gonić wynik. Do remisu 10:10 doprowadziliśmy punktowym blokiem Jakubiszaka, ale po chwili rywale znów nam odskoczyli (13:10). Polacy jednak szybko doprowadzili do stanu 15:15.

Pierwszy raz na prowadzenie w trzecim secie wyszliśmy po ataku Jakubiszaka (17:16). W kolejnej akcji Leon zdobył osiemnasty punkt. Od tego momentu gra Niemców ewidentnie się posypała, a nasi siatkarze poszli za ciosem. Ostatecznie trzecią partię wygraliśmy 25:17.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz wiedzy o czasach PRL. Kto ma więcej niż 50 lat musi zdobyć 8/8. Młodzi nie dadzą rady »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj