Słoweńcy długo "nie leżeli" naszym siatkarzom. Górą byli w mistrzostwach Europy - w 2015 roku w ćwierćfinale, w 2017 w barażu o ćwierćfinał i w 2019 oraz w 2021 w półfinale. Jednak teraz to podopieczni Polacy schodzą z parkietu z podniesionymi głowami. Cztery ostatnie starcia to sukcesy biało-czerwoncy - w 2023 roku w półfinale mistrzostw Europy, dwukrotnie rok później, najpierw w Łodzi w meczu o miejsce na podium Ligi Narodów, a następnie w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich, a także w tym roku w półfinale Ligi Narodów w Ningbo 3:0. Dziś znów lepsi byli podopieczni Grbicia.
Polacy roztrwonili przewagę
W pierwszej partii polscy siatkarze przy stanie 6:6 zdobyli trzy punkty z rzędu i odskoczyli rywalom. Swoją przewagę powiększyli aż do sześciu "oczek" (20:14). Słoweńcy się jednak nie podali i częściowo odrobili straty (18:20). Nik Mujanović skutecznym atakiem zdobył 21 punkt dla rywali, a po bloku na Bartłomieju Bołądziu Polacy mieli już tylko jedno "oczko" przewagi (23:22). Po chwili nasz atakujący się poprawił i mieliśmy dwie piłki setowe. Pierwszą Słoweńcy obronili, drugiej już nie. Klemen Cebulj zaserwował w siatkę i to oznaczało koniec partii.
Leon zakończył drugą partię
W drugiej odsłonie spotkania Polacy znów wypracowali sobie przewagę (7:4). Siatkarze ze Słowenii doprowadzili do remisu. W polu zagrywki pojawił się Mujanović, posłał dwa asy z rzędu i zrobiło się 15:15.
Biało-czerwoni po skutecznym bloku prowadzili 23:21. W kolejnej akcji Wilfredo Leon trafił po skosie i tej przewagi nie można było już roztrwonić. Seta zakończył kolejnym skutecznym atakiem urodzony na Kubie siatkarz reprezentacji Polski.
Słoweńcy pogubili się w końcówce trzeciego seta
Trzecia partia miał inny przebieg od dwóch poprzednich. To Polacy musieli gonić wynik i to od samego początku. Dwa ataki Mujanovicia oraz blok na Leonie dały rywalom prowadzenie 3:0.
Do remisu 11:11 atomowym atakiem doprowadził Bołądź. Od tego momentu inicjatywę przejęli nasi siatkarze i nie oddali już jej do końca. Rywale w końcówce się kompletnie pogubili i set zakończył się zwycięstwem biało-czerwonych 25:18.
Jedna porażka Polaków na mistrzostwach Europy
Polacy w fazie grupowej doznali jednej porażki. W ostatnim meczu ulegli Bułgarii. Jednak jeszcze przed rozpoczęciem spotkania byli pewni awansu z pierwszego miejsca. W kolejnych pojedynkach najpierw okazali się lepsi od Łotyszy, a później Niemców.
Polacy z reprezentacją Słowenii w fazie pucharowej zmierzyli się po raz dziesiąty. Bilans pojedynków korzystny jest dla biało-czerwonych (6-4.)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
