Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bonitta sterował mną jak marionetką"

11 września 2008, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Igrzyska olimpijskie za nami, a nasze siatkarki wciąż wracają myślami do swojego niezbyt udanego występu. W swoją grę powinnam włożyć więcej własnej inwencji, a nie słuchać wyłącznie trenera Bonitty, bo sterował mną na parkiecie jak marionetką. Niepotrzebnie się temu poddałam i tak ta gra wyglądała, że nie jestem z niej zadowolona" - żali się Milena Sadurek.

"Kadra trenera Bonitty i sam trener Bonitta to już dla mnie zamknięty rozdział. Chcę się teraz wyłącznie koncentrować na lidze i moim nowym klubie Farmutilu Piła" - mówi "Dziennikowi Polska" rozgrywająca siatkarskiej reprezentacji Polski, Milena Sadurek.

Po Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie Włoch zakończył swoją pracę z naszymi siatkarkami, ale wciąż nie wiadomo, kto go zastapi.

>>>Bonitta namaszcza Alojzego Świderka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj