Dziennik Gazeta Prawana logo

Władimir Putin nie pomógł siatkarzom Prikamja Perm

13 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na słabą formę nie ma lekarstwa. Przekonały się o tym zespoły Nowej Nowokujbyszewsk oraz Prikamja Perm, które spadły z rosyjskiej superligi siatkarzy. Drużynie z Perma nie pomógł nawet... Władimir Putin. Tak bowiem nazywa się trener tej rosyjskiej drużyny.

Wygląda na to, że Rosjanin nie zrobi w zawodzie trenerskim oszałamiającej kariery. Sławne ma tylko nazwisko - takie samo nosi prezydent Rosji. Nie pomogło mu jednak ono w wygrywaniu spotkań w miejscowej lidze siatkarskiej.

"Kibice innych drużyn zawsze uśmiechali się pod nosem, gdy je słyszeli" - powiedział dziennikowi.pl nasz siatkarz Łukasz Żygadło, który gra w Dynamie Jantar Kaliningrad. "Nie sądzę, żeby trener Putin miał jakieś nieprzyjemności, dlatego że jego klub spadł z ligi i nie rozsławia tego nazwiska jak należy" - mówi z uśmiechem Żygadło. "Jego zespół spisywał się w sumie całkiem nieźle, jak na ich możliwości. To młoda ekipa" - dodał reprezentant Polski.

Mistrzostwo Rosji zdobyło Dynamo TatTransGaz Kazań. Zespół Łukasza Żygadły był szósty, a drużyna Roberta Prygla - Gazprom Surgut - podzieliła miejsca 7-8.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj