Kiedy podejmował decyzję, liczyła się tylko opinia jego żony. Małżonka Roberto Santilliego zgodziła się, więc nie było przeszkód, żeby Włoch został trenerem Jastrzębskiego Węgla. Zastąpił na tym stanowisku swojego rodaka - Tomaso Totolo.
W ubiegłym tygodniu Santilli odwiedził Polskę. Spotkał się z działaczami Jastrzębskiego Węgla, obejrzał halę, ale decyzji nie podjął. Musiał... porozmawiać o tym ze swoją żoną. Na szczęście nie miała nic przeciw przeprowadzce do Polski, więc Włoch podpisał kontrakt z siatkarskim wicemistrzem kraju.
Santilli w poprzednim sezonie prowadził drugoligowy włoski zespół Tiscali Cagliari. O pracy w Jastrzębskim Węglu powiedział mu jego kolega i były trener tej drużyny - Tomaso Totolo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|