Nasz siatkarki efektownie rozpoczęły mecz. Pierwszego seta dość gładko wygrały 25:17. W drugiej partii role się odwróciły. To Rosjanki udzieliły biało-czerwonym srogiej lekcji wygrywając 25:16.

Reklama

Trzeci był zdecydowanie bardziej wyrównany od dwóch poprzednich. Zakończył się zwycięstwem Polek 25:12.

W czwartej partii rywalki odskoczyły naszym siatkarkom na kilka punktów. W decydującej fazie seta prowadziły pięcioma "oczkami". Polki jednak nie dawały za wygraną. Zmniejszyły straty do dwóch punktów (19:21). Niestety potem podopieczne Alojzego Świderka totalnie się pogubiły i przegrały pięć piłkę z rzędu. To oznaczało remis i o zwycięstwo trzeba było grac w tie-breaku.

W nim Polki miały fatalny początek. Katarzyna Skowrońska dwa razy nie trafiła w boisko. Kolejna akcja znów zakończyła się niepowodzeniem i było 0:3. Alojzy Świderek nie zamierzał czekać. Od razu poprosił o czas.

Po wznowieniu gry nasze panie szybko zdobyły dwa punkty i wróciły do gry. Poszły za ciosem i po asie serwisowym Anny Werblińskiej wyszły na prowadzenie 7:6.

Przy stanie 9:8 Gamowa posłała piłkę w aut i Polki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Rosyjska gwiazda w kolejnej akcji została zablokowana. Polki prowadziły 11:8!

Potem nasze siatkarki prowadziły już 14:11. Rosjanki obroniły jednak trzy piłki meczowe i zrobił się remis 14:14. Po dramatycznej grze na przewagi ostatecznie 18:16 wygrały biało-czerwone!

W kolejnym meczu Polki zmierzą się z Serbią.

Polska - Rosja 3:2 (25:17, 16:25, 25:21, 19:25, 18:16)

Polska: Skorupa, Skowrońska-Dolata, Żebrowska, Werblińska, Bednarek-Kasza, Okuniewska, Maj (libero) oraz Kosek, Kaczor, Wołosz