- powiedział PAP włoski szkoleniowiec.
Anastasi podkreślił, że każdy z grupowych rywali może sprawić w polskiej grupie niespodziankę. .
Najgroźniejsi mogą być Francuzi. Zdaniem trenera będzie to ekipa bardzo młoda, która pod okiem nowego szkoleniowca będzie chciała zaistnieć na europejskich parkietach. - ocenił.
Podobnie jest w drużynie Słowacji. Zmiana selekcjonera i odmłodzenie reprezentacji doprowadziło do tego, że zespół jest mało znany. - zaznaczył Anastasi. Przed rokiem biało-czerwoni zdobyli brązowy medal. Do Czech i Austrii pojechała drużyna, która w dużej mierze składała się z młodych zawodników. Z gry w kadrze zrezygnowały wówczas jej największe gwiazdy jak Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Daniel Pliński i Michał Winiarski.
- powiedział Anastasi.
Na przeszkodzie w ćwierćfinale mogą stanąć Polakom mistrzowie olimpijscy Rosjanie, ale również coraz lepiej prezentujący się Niemcy lub Czesi czy zawsze groźni Bułgarzy. - zaznaczył.
Włoch taki manewr już wykonał. Właśnie w zeszłym roku przegrał jeden z meczów w fazie grupowej - ze Słowacją 1:3, by potem w ćwierćfinale uniknąć Rosjan.
- przyznał. Polacy swoje mecze grupowe rozgrywać będą w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Turniej rozpocznie się 20 września, a finał zaplanowany jest w Kopenhadze dziewięć dni później.