Bydgoszczanina chwali były trener reprezentacji siatkarzy Waldemar Wspaniały.
- powiedział PAP.
Zespół spod Jasnej Góry, w składzie którego tylko czterech zawodników ma więcej niż 21 lat, zajmuje ostatnią lokatę w tabeli z jednym zwycięstwem na koncie. Jest jednak sprawcą największej niespodzianki - pokonał na wyjeździe Asseco Resovię 3:2.
podkreślił Wspaniały.
Swoich kibiców na plus zaskoczyła także skazywana na porażki i miejsce w dolnej części tabeli AZS Politechnika Warszawska. Drużyna prowadzona przez Jakuba Bednaruka zajmuje trzecią pozycję i na koncie ma wygrane m.in. z wicemistrzem Polski PGE Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem i Delectą.
- prognozował były opiekun biało-czerwonych.
Nierówną formę prezentują dwie najlepsze drużyny poprzednich rozgrywek. Resovia trzy razy schodziła z parkietu pokonana, Skra - cztery. Dla Wspaniałego największym rozczarowaniem jest jednak postawa Jastrzębskiego Węgla.
- ocenił były trener bydgoskiej Delecty.
Chwalony przez niego Konarski - wraz z Grzegorzem Boćkiem z Wkręt-metu - prowadzi także w ligowym zestawieniu punktów zdobytych atakiem - 136. Bardziej niespodziewana jest wysoka piąta lokata tego siatkarza w rankingu blokujących (24 pkt). Wyprzedzają go jedynie gracze specjalizujący się w tym elemencie. Najczęściej - 28 razy - zatrzymywał rywali Miłosz Zniszczoł z Effectora Kielce.
Pod względem skuteczności ataku liderem jest środkowy prowadzącej w tabeli Zaksy Kędzierzyn-Koźle Jurij Gladyr - 64,95 proc. Najdokładniejszym odbiorem zagrywki przeciwników pochwalić się może zaś klubowy kolega Zniszczoła Adrian Staszewski, który w punkt dogrywał piłkę w 33,08 proc. akcji. Najwięcej asów serwisowych posłał z kolei kapitan Skry Mariusz Wlazły, który punktował w ten sposób 21 razy.
W trakcie dziewięciu kolejek 45 razy wybierano najlepszego zawodnika meczu. Dwunastokrotnie wyróżnieni zostali siatkarze grający na przyjęciu. Najczęściej - po trzy razy - statuetkę dla MVP spotkania odbierali jednak rozgrywający Michał Masny z Delecty i Fabian Drzyzga z Politechniki Warszawskiej.