– zapewnił środkowy Kłos.
Zawodnik bełchatowskiej Skry jest przekonany, że z Tokio biało-czerwoni wrócą z kwalifikacją olimpijską.
– przestrzegł.
Ze spokojem do wyników w Krakowie podszedł też Mateusz Mika. Przyjmujący Lotosu Trefl Gdańsk cały czas zmaga się z bólem w kolanie, ale gra i powoli wraca do swojej dawnej dyspozycji.
- podkreślił.
Wniosków na razie też nie chce wyciągać Bartosz Kurek. Tym bardziej, że zawody w Kraju Kwitnącej Wiśni rozpoczną się 28 maja, więc siatkarze mają jeszcze czas, by dopracować wszelkie szczegóły.
– powiedział atakujący polskiej kadry.
On sam nie wierzy w to, że wraz z kolegami mógłby nie zagrać w sierpniu w olimpijskim turnieju.
- dodał.
Polacy pod wodzą Stephane’a Antigi już brali udział w dwóch turniejach, które mogły dać im olimpijską przepustkę. W zeszłym roku jesienią w Pucharze Świata zajęli trzecie miejsce (dwie drużyny wywalczyły awans – USA i Włochy), w styczniu w Berlinie także znaleźli się na trzeciej pozycji, ale to dało im możliwość występu teraz w zawodach interkontynentalnych.
– ocenił Kurek.
O rywalach nie chciał jednak mówić, bo: – zaznaczył.
Turniej w Japonii potrwa do 5 czerwca. Olimpijskie przepustki wywalczą trzy najlepsze drużyny oraz jedna z Azji. W rywalizacji udział, oprócz Polaków, biorą mistrz Europy Francja, Iran, Wenezuela, Kanada, Japonia, Australia i Chiny.
Zapewniony udział w igrzyskach mają już: USA, Brazylia, Włochy, Argentyna, Rosja, Egipt i Kuba.