Dziennik Gazeta Prawana logo

Wilfredo Leon: Polskiego uczę się dzięki żonie i aplikacji w telefonie

16 maja 2018, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wilfredo Leon
Wilfredo Leon/PAP Archiwalny
Wilfredo Leon, który od przyszłego roku będzie mógł grać w biało-czerwonych barwach, pilnie uczy się języka polskiego. Jak przyznał pochodzący z Kuby siatkarz, pomagają mu w tym przede wszystkim żona i aplikacja w telefonie.

- opowiadał o swoich staraniach Leon.

Jak dodał, w jego domu, który dzieli z żoną Małgorzatą i roczną córeczką Natalią, obowiązują dwa języki - polski i hiszpański.

Kubańczyk z polskim paszportem był w środę atrakcją na konferencji prasowej poświęconej promocji zbliżającego się turnieju World Tour w siatkówce plażowej. Dał tam próbkę swojej polszczyzny. Zapowiedział też, że pojawi się co najmniej jednego dnia na boiskach Monty Beach Volley Club w Warszawie. W żartach zadeklarował nawet, że może pokazowo wystąpić w parze z prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jackiem Kasprzykiem.

Leon od 24 lipca 2019 roku będzie mógł występować w biało-czerwonych barwach. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że jeszcze w tym sezonie odwiedzi polską kadrę podczas zgrupowania, a nawet potrenuje z nią.

- zapewnił.

Kasprzyk zaznaczył, że temat wizyty 24-letniego przyjmującego na zgrupowaniu to wspólny pomysł PZPS i nowego szkoleniowca Polaków Vitala Heynena.

- relacjonował.

Leon najbliższe kilka dni spędzi w Polsce, po czym uda się na wakacje do Grecji, podczas których będzie wypoczywał w towarzystwie także rodziców swoich i żony. Jak dodał, raczej nie pojawi się w Katowicach i Krakowie na pierwszych w tym sezonie meczach Polaków w Lidze Narodów, bo będzie wówczas nadrabiał zaległości w świętowaniu urodzin swojej córeczki. Mała Natalia urodziła się 13 maja i siatkarz w ramach prezentu wygrał tego dnia z Zenitem w Kazaniu Ligę Mistrzów.

W niedzielę jego drużyna pokonała w finale Cucine Lube Civitanova 3:2. Stawiana w roli faworyta ekipa gospodarzy miała wiele słabszych momentów w tym spotkaniu, ale w imponującym stylu zdołała odrobić straty. Jednym z najjaśniejszych jej punktów był Leon. 24-letni zawodnik, który już wcześniej poinformował, że po sezonie odchodzi, pożegnał się z miejscowymi kibicami w najlepszy z możliwych sposobów - w ostatniej akcji meczu posłał asa. Przez kolejne dwa lata ma on bronić barw włoskiego Sir Sicoma Colussi Perugia.

Dorobek tego zawodnika podczas czteroletniego pobytu w Kazaniu jest imponujący - cztery mistrzostwa Rosji, tyle samo triumfów w Pucharze Rosji i LM oraz trzy zwycięstwa w Superpucharze Rosji. W minionym sezonie świętował sukcesy ze swoim klubem we wszystkich rozgrywkach, w których startował, w tym także w klubowych mistrzostwach świata.

- argumentował w rozmowie z dziennikarzami.

Jak dodał, chce popracować zarówno nad przyjęciem, obroną, jak i blokiem. Nie zamierza jednak zmieniać pozycji na boisku.

- zaznaczył.

Przyznał, że w Zenicie - ze względu na zwycięską passę klubu - oczekiwano ciągłego wygrywania, ale jemu to nie przeszkadzało.

- podkreślił.

Leon zaprzeczył, by na przeprowadzkę z zimnej Rosji do ciepłej Italii namawiała go żona.

- wspominał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj