Dziennik Gazeta Prawana logo

ME siatkarzy: Estonia pokonana, ale Polacy nie zachwycili

13 września 2019, 18:57
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polska - Estonia
Polska - Estonia/PAP
Od zwycięstwa nad Estonią 3:1 (25:22; 25:27; 25:22, 25:17) rozpoczęli w Rotterdamie polscy siatkarze udział w mistrzostwach Europy. Spotkanie trwało prawie dwie godziny, a Estończycy stawili Polakom niespodziewany opór. W niedzielę biało-czerwonych czeka mecz z Holandią.

Polacy zainaugurowali występ w bieżącej edycji czempionatu Starego Kontynentu równo 10 lat po wywalczeniu tytułu mistrza Europy w Izmirze. W obecnym składzie z tamtej drużyny jest tylko Piotr Nowakowski, który pojawił się na boisku dopiero od trzeciego seta.

Sztab szkoleniowy podkreślał, że mistrzowie świata są drużyną turniejową i będą się rozkręcać z meczu na mecz. W piątek widać było wyraźnie, że nie są jeszcze w optymalnej formie. Trener Vital Heynen od początku spotkania posłał do gry kilku zawodników uznawanych za rezerwowych. Na przyjęciu pojawili się Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka, podczas gdy w kwadracie dla rezerwowych zostali Michał Kubiak i Wilfredo Leon, dla którego to pierwsza impreza rangi mistrzowskiej w biało-czerwonych barwach.

Pierwsza partia nie zapowiadała późniejszych kłopotów faworytów. Dość szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie, które w pewnym momencie wzrosło nawet do pięciu punktów (17:12). Ważnym elementem był blok, którym czterokrotnie zatrzymali przeciwników. W końcówce ich przewaga zmalała za sprawą dwóch z rzędu asów Markkusa Keela (23:21). Seta zakończył Dawid Konarski, który zdobył w tej części meczu 6 pkt. Po stronie Estonii liderami byli dwaj zawodnicy w przeszłości występujący w polskich klubach - Robert Taht (6 pkt), w latach 2015-18 siatkarz zespołu Cuprum Lubin oraz Renee Teppan (5 pkt), który miniony sezon spędził w PGE Skrze Bełchatów.

Ten ostatni przyczynił się do tego, że kolejna odsłona zaczęła się od prowadzenia jego zespołu 3:0. Heynen poprosił o czas, ale po powrocie na boisko jego drużyna wciąż nie była w stanie odrobić strat. Teppan dobrze radził sobie w ataku i bloku. Biało-czerwoni nadal mieli duże kłopoty z przyjęciem i w miejsce Śliwki pojawił się Kubiak. Kapitan uspokoił grę, a gdy poszedł na zagrywkę przy stanie 9:13, to Polacy zdobyli cztery punkty w rzędu. W końcówce przytrafiła im się seria błędów - Szalpuk zaliczył autowy atak, zablokowany został Mateusz Bieniek, a w kolejnej wymianie niemal cały zespół się pogubił i Estończycy prowadzili 23:21. Polacy odrobili stratę, a potem obronili dwie piłki setowe, ale w ostatniej akcji zagapili się i Keel zaliczył kolejnego asa.

Taki rozwój wypadków nie od razu obudził mistrzów świata, którzy na początku trzeciego seta przegrywali 0:2 i 3:6. Po chwili znów przy dużym udziale Kubiaka zdobyli cztery punkty z rzędu. Podopieczni rumuńskiego trenera Gheorghe'a Cretu, który ma za sobą prowadzenie trzech klubów PlusLigi, lepsze momenty przeplatali gorszymi. To ich dwóm kolejnym błędom Polacy zawdzięczają uzyskanie przewagi 19:17. Biało-czerwoni dość często w tej części meczu psuli zagrywki, ale nie zemściło się to na nich i objęli prowadzenie w całym meczu 2:1.

W ostatniej partii wciąż pierwszoplanową postacią w ekipie Heynena był Kubiak, którego w zdobywaniu punktów wspierał Szalpuk. Mistrzowie globu odskoczyli przy stanie 11:11, a ich przewaga systematycznie rosła. Seta i mecz zakończył ich skuteczny blok.

Najwięcej punktów - 21 - zdobył Szalpuk. Po stronie Estonii 13 zapisał na swoim koncie Taht, który od jesieni będzie grał razem z Leonem w Sir Safety Perugii pod okiem... Heynena. W ekipie piątkowych rywali Polaków wystąpił też Ardo Kreek, w przeszłości zawodnik kilku klubów PlusLigi.

W piątek we wcześniejszym spotkaniu gr. D Ukraińcy wygrali z Czechami 3:1. W zaplanowanym na godz. 20 pojedynku zaś "Pomarańczowi" podejmą reprezentację Czarnogóry.

Razem z Holendrami współgospodarzami są Belgowie, Słoweńcy i Francuzi.

Polska - Estonia 3:1 (25:22, 25:27, 25:22, 25:17).

Polska: Dawid Konarski, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Karol Kłos, Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Marcin Komenda, Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj.

Estonia: Renee Teppan, Ardo Kreek, Robert Taht, Timo Tammemaa, Kert Toobal, Martti Juhkami, Rait Rikberg (libero) oraz Markkus Keel, Kristo Kollo, Andrus Raadik, Andri Aganits, Hindrek Pulk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj