Dziennik Gazeta Prawana logo

Lozano: Jesteśmy masochistami

8 lipca 2008, 17:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Męczące przeloty, kłopoty ze snem i z przyzwyczajaniem organizmu do zupełnie innej pory - to cena, jaką nasi siatkarze będą musieli zapłacić, jeśli awansują do turnieju finałowego Ligi Światowej, który odbędzie się w brazylijskim Rio de Janeiro. Czy gra jest zatem warta świeczki? "Na pewno! Występ w Brazylii jest potrzebny reprezentacji" - mówi trener biało-czerwonych, Raul Lozano.

Selekcjoner reprezentacji Polski uważa, że finałowy turniej Ligi Światowej będzie znakomitym sprawdzianem przed Igrzyskami Olimpijskimi. "Mam świadomość, że jadąc do Brazylii, czekają nas kłopoty związane ze zmianą strefy czasowej, ale jesteśmy masochistami i chcemy jechać na ten finał" - powiedział Lozano na łamach "Sportu".

Podobnego zdania jest także Ryszard Bosek. "W Rio de Janeiro zagrają wszyscy najlepsi, będą nasi rywale grupowi z igrzysk olimpijskich: Brazylia i Rosja. Na dwa tygodnie przed Pekinem nie ma lepszej możliwości sprawdzenia się niż gra z silnymi zespołami" - stwierdził mistrz olimpijski z Montrealu.

Polscy siatkarze po dwóch zwycięstwach w miniony weekend nad Chinami, awansowali na pozycję lidera grupy D. Do rozegrania pozostały im po dwa mecze z Japonią i Egiptem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj