Po czwartej, przedostatniej serii spotkań fazy zasadniczej Ligi Narodów Polacy - z dziesięcioma zwycięstwami na koncie - zajmują drugie miejsce w tabeli i są na najlepszej drodze, by awansować do Final Four. W tym tygodniu mieli okazję zmierzyć się z Kanadyjczykami, Japończykami i Niemcami. W żadnym z tych trzech pojedynków nie stracili seta, choć ekipa z Kraju Klonowego Liścia i podopieczni trenera Andrei Gianiego zmusili ich do nieco większego wysiłku.
- zaznaczył Drzyzga w materiale wideo PZPS.
Jak ocenił, w konfrontacji z Niemcami dobrze funkcjonował atak i system blok-obrona, a biało-czerwoni słabiej wypadli na zagrywce i w przyjęciu. To jednak serwisy jego i Michała Kubiaka znacząco przyczyniły się do wypracowania przewagi w ważnym momencie drugiego seta.
- podsumował rozgrywający.
Leon widzi rzeczy do poprawy
Wspomniany Leon nie ukrywał, że nie był to jego najlepszy występ pod względem zagrywki.
- zaznaczył.
Pod koniec pojedynku z Niemcami przyjmujący napędził nieco strachu sobie, kolegom, trenerowi Vitalowi Heynenowi i kibicom. Skaczący do bloku zawodnik, lądując na parkiecie, przewrócił się. Jednak zaraz się podniósł i można było odetchnąć z ulgą.
- zapewnił.
Niemcy zagrali dobrze, ale na Polaków to za mało
Piotr Nowakowski zwrócił zaś uwagę, że Niemcy nękali Polaków w polu serwisowym, a poza tym zaskoczyli ich swoim podstawowym składem. Nie było w nim m.in. występującego od wielu lat w klubach PlusLigi rozgrywającego Lukasa Kampy.
- skwitował środkowy mistrzów świata.
Christian Fromm również jest zdania, że on i jego koledzy z zespołu dobrze się zaprezentowali tego dnia. Nie zmienia to jednak faktu, że nie wystarczyło to, by poważnie zagrozić biało-czerwonym.
- ocenił były przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.
Teraz przerwa i kolejne mecze
Przed podopiecznymi Heynena teraz trzy dni przerwy od rywalizacji w Rimini. Nowakowski zaznaczył, że ma nadzieję, iż jego zespół dobrze wykorzysta ten czas. Leon z kolei zapewnił, że nie ma tu mowy o wolnych dniach.
- zaznaczył.
W ostatniej serii spotkań fazy zasadniczej Polaków czekają - kolejno - pojedynki z Argentyńczykami, Irańczykami i Francuzami.
- przekonywał Drzyzga.
W tym roku Liga Narodów - ze względu na pandemię COVID-19 - ma postać miesięcznego turnieju. Do fazy pucharowej, która odbędzie się w dniach 26-27 czerwca, awansują cztery czołowe drużyny.