Dziennik Gazeta Prawana logo

Jastrzębski Węgiel w półfinale Ligi Mistrzów

15 marca 2023, 19:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jastrzębski Węgiel - VfB Friedrichshafen
Jastrzębski Węgiel - VfB Friedrichshafen/PAP
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu ćwierćfinału pokonali u siebie niemiecki VfB Friedrichshafen 3:0 (25:14, 25:20, 25:16). Pierwsze spotkanie polski zespół wygrał na wyjeździe także 3:0.

Jastrzębski Węgiel: Benjamin Toniutti, Stephen Boyer, Jurij Gladyr, Trevor Clevenot, Tomasz Fornal, Moustapha M’Baye – Jakub Popiwczak (libero) oraz Jan Hadrava, Eemi Tervaportti, Maksymilian Granieczny, Dawid Dryja, Rafał Szymura, Kamil Dębski, Jakub Macyra.

VfB: Dejan Vincic, Aleksandar Nedeljkovic, Michał Superlak, Vojin Cacic, Ziga Stern, Andre Brown – Blair Bann (libero) oraz Tim Peter, Mateusz Biernat, Luciano Vicentin, Simon Kohn.

Wyjazdowe starcie wicemistrzów Niemiec i Polski miało jednostronny przebieg. Goście wygrali 3:0 (25:17, 25:16, 25:13). Jastrzębski Węgiel rywalizował też z VfB w fazach grupowych poprzedniej i obecnej edycji LM. Wszystkie te spotkania kończyły się wygranymi polskiej ekipy (3:0, 3:1, 3:1, 3:0).

Szkoleniowcem wicemistrza Niemiec jest Australijczyk z polskim paszportem Mark Lebedew, który w przeszłości prowadził jastrzębian i ma dom w śląskich Żorach. Przed rewanżem nie ukrywał, że szanse jego podopiecznych na awans uznaje za nikłe, ale też podkreślał, że „nadzieja umiera ostatnia”.

Setny mecz Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów

To był setny mecz i 60. wygrana Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów. Drużyna ze Śląska awansowała do czołowej czwórki Europy czwarty raz.

Przed rozpoczęciem gry spiker informował kibiców o konieczności rozegrania „złotego seta” w przypadku wygranej wicemistrza Niemiec 3:0 lub 3:1. Mam nadzieję, że takiej potrzeby nie będzie – dodał.

Okazało się, że miał rację. W pierwszym secie gospodarze błyskawicznie „odjechali” rywalom. Nie pomogły dwie przerwy, o jakie poprosił trener Lebedew. Goście mieli niewiele do powiedzenia, ugrali tylko 14 punktów.

Po zmianie stron emocji było dużo więcej. Niemcy, chcąc przedłużyć swoje nadzieje na awans, musieli wygrać. Postawili trudniejsze warunki, prowadzili 12:9, ale potem wicemistrzowie Polski - wspierani głośnym dopingiem - odrobili straty z nawiązką i po skutecznym ataku Stephena Boyera mogli poskakać na boisku z radości po zapewnieniu sobie awansu.

W trzeciej partii trener gospodarzy Marcelo Mendez mocno zmienił skład, co jednak nie przeszkodziło jego drużynie w zwycięstwie 3:0.

W półfinale polski zespół zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Halkbank Ankara – Cucine Lube Civitanova. Pierwszy mecz wygrał zespół turecki 3:1. Jastrzębianie będą gospodarzem półfinałowego rewanżu. W poprzedniej edycji LM w ćwierćfinale wyeliminowali Civitanovą, a w półfinale musieli uznać wyższość Grupy Azoty Kędzierzyn–Koźle.

Autor: Piotr Girczys 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj