Jastrzębski Węgiel:Benjamin Toniutti, Stephen Boyer, Jurij Gladyr, Trevor Clevenot, Tomasz Fornal, Moustapha M’Baye – Jakub Popiwczak (libero) oraz Jan Hadrava, Eemi Tervaportti, Maksymilian Granieczny, Dawid Dryja, Rafał Szymura, Kamil Dębski, Jakub Macyra.

Reklama

VfB: Dejan Vincic, Aleksandar Nedeljkovic, Michał Superlak, Vojin Cacic, Ziga Stern, Andre Brown – Blair Bann (libero) oraz Tim Peter, Mateusz Biernat, Luciano Vicentin, Simon Kohn.

Wyjazdowe starcie wicemistrzów Niemiec i Polski miało jednostronny przebieg. Goście wygrali 3:0 (25:17, 25:16, 25:13). Jastrzębski Węgiel rywalizował też z VfB w fazach grupowych poprzedniej i obecnej edycji LM. Wszystkie te spotkania kończyły się wygranymi polskiej ekipy (3:0, 3:1, 3:1, 3:0).

Szkoleniowcem wicemistrza Niemiec jest Australijczyk z polskim paszportem Mark Lebedew, który w przeszłości prowadził jastrzębian i ma dom w śląskich Żorach. Przed rewanżem nie ukrywał, że szanse jego podopiecznych na awans uznaje za nikłe, ale też podkreślał, że „nadzieja umiera ostatnia”.

Setny mecz Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów

To był setny mecz i 60. wygrana Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów. Drużyna ze Śląska awansowała do czołowej czwórki Europy czwarty raz.

Przed rozpoczęciem gry spiker informował kibiców o konieczności rozegrania „złotego seta” w przypadku wygranej wicemistrza Niemiec 3:0 lub 3:1. Mam nadzieję, że takiej potrzeby nie będzie – dodał.

Okazało się, że miał rację. W pierwszym secie gospodarze błyskawicznie „odjechali” rywalom. Nie pomogły dwie przerwy, o jakie poprosił trener Lebedew. Goście mieli niewiele do powiedzenia, ugrali tylko 14 punktów.

Reklama

Po zmianie stron emocji było dużo więcej. Niemcy, chcąc przedłużyć swoje nadzieje na awans, musieli wygrać. Postawili trudniejsze warunki, prowadzili 12:9, ale potem wicemistrzowie Polski - wspierani głośnym dopingiem - odrobili straty z nawiązką i po skutecznym ataku Stephena Boyera mogli poskakać na boisku z radości po zapewnieniu sobie awansu.

W trzeciej partii trener gospodarzy Marcelo Mendez mocno zmienił skład, co jednak nie przeszkodziło jego drużynie w zwycięstwie 3:0.

W półfinale polski zespół zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Halkbank Ankara – Cucine Lube Civitanova. Pierwszy mecz wygrał zespół turecki 3:1. Jastrzębianie będą gospodarzem półfinałowego rewanżu. W poprzedniej edycji LM w ćwierćfinale wyeliminowali Civitanovą, a w półfinale musieli uznać wyższość Grupy Azoty Kędzierzyn–Koźle.

Autor: Piotr Girczys