Dziennik Gazeta Prawana logo

Resovia przegrała z Jastrzębskim Węglem, choć w tie-breaku prowadziła 12:8

23 marca 2023, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jakub Kochanowski, Maciej Muzaj i Trevor Clevenot
Jakub Kochanowski, Maciej Muzaj i Trevor Clevenot/PAP
Bez chorego Toreya DeFalco zagrała ekstraklasowa Asseco Resovia Rzeszów w zaległym meczu ekstraklasy siatkarzy z Jastrzębskim Węglem i przegrała we własnej hali 2:3, choć w tie-breaku prowadziła już 12:8.

Amerykanin w podstawowej szóstce rzeszowian zastąpił Brazylijczyk Mauricio Borges.

W inauguracyjnym secie zacięta walka trwała do wyniku 20:20. Następnie efektownym atakiem z lewego skrzydła popisał się Maciej Muzaj. W kolejnej akcji Resovia zdobyła punkt blokiem, a po tym, jak dobrze uderzył piłkę Słoweniec Klemen Cebulj, zrobiło się 23:20. Tej przewagi lider ekstraklasy nie roztrwonił.

Jastrzębski Węgiel stosunkowo łatwo doprowadził do remisu, wygrywając drugą partię 25:18. Jednak Resovia wróciła do dobrej dyspozycji w trzeciej odsłonie i chociaż nie wykorzystała dwóch piłek setowych, to pewnie zwyciężyła 25:20.

Mecz rozstrzygnął się jednak dopiero po pięciu setach. W tie-breaku drużyny zmieniały strony przy wyniku 8:5 dla gospodarzy. Po chwili było 12:8 i wydało się, iż ze zwycięstwa będzie się cieszyć Resovia.

Jednak rywale, w dużej mierzy dzięki zagrywkom Jurija Gladyra, zdobyli pięć punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie 13:12. Gdy było 14:14, asem serwisowym popisał się z kolei Czech Jan Hadrava. Jego drużyna nie wykorzystała pierwszej piłki meczowej, ale zakończyła spotkanie przy drugiej okazji.

To nie jest ważne, kto zagrywał pod koniec piątego seta. Po prostu bardzo dobrze zaprezentował się w końcówce spotkania cały nasz zespół. Wygraliśmy pierwszy tie-break w tym sezonie, nie licząc tego z Superpucharu. Przed jego rozpoczęciem w Rzeszowie mówiliśmy między sobą, że musimy przerwać złą passę w elemencie, wygrać za wszelką cenę w końcu piątą partię i się udało. Dlatego dwa punkty, które zdobywaliśmy w tym spotkaniu, są bardzo cenne - podsumował Gladyr.

Dzięki zwycięstwu jastrzębianie awansowali na drugie miejsce w tabeli. Liderem pozostali rzeszowianie.

Środowy mecz obserwowało 4 200 osób, czyli niemal komplet.

Następne spotkanie Resovia rozegra w niedzielę, kiedy podejmie Trefl Gdańsk. Z kolei jastrzębian czeka pojedynek wyjazdowy z Cerrad Eneą Czarnymi Radom.

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj