Dziennik Gazeta Prawana logo

Resovia miała Zaksę na widelcu, ale prowadząc 2:0 przegrała 2:3

22 kwietnia 2023, 20:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Asseco Resovia Rzeszow - Grupa Azoty ZAKSA Kedzierzyn-Kozle
Asseco Resovia Rzeszow - Grupa Azoty ZAKSA Kedzierzyn-Kozle/Newspix
"Ciężko nas do końca złamać" - tak podsumował pierwszy mecz półfinału play off siatkarzy rozgrywający Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle Marcin Janusz. Jego zespół przegrywał z Asseco Resovią Rzeszów w setach 0:2, aby wygrać w sobotę 3:2.

Spotkanie rozegrano w hali rzeszowian. Drugi pojedynek tych drużyn odbędzie się w niedzielę, też w Rzeszowie (rywalizacja trwa do trzech zwycięstw).

Na początku meczu mieliśmy dwa słabsze pierwsze sety, o tym drugim musimy zapomnieć. Jednak trzeba przyznać, że wówczas wszystko wychodziło rywalowi - powiedział Janusz.

Mistrzowie Polski przegrali inauguracyjną odsłonę 22:25 (chociaż prowadzili 4:1), a drugą aż 13:25. Jednak 4000 widzów, którzy oglądali mecz w hali w stolicy Podkarpacia nie doczekało się zwycięstwa rzeszowian, którzy wygrali fazę zasadniczą ekstraklasy. Trzy następne sety padły „łupem” kędzierzynian (25:21, 25:16, 15:12).

Nie po raz pierwszy gdy wynik w secie czy meczu jest dla nas niekorzystny, to nie poddajemy się. Szukamy rozwiązań, jak odwrócić losy pojedynku. Tak było dziś, a takie zwycięstwo jak to smakuje podwójnie - dodał rozgrywający Zaksy.

Przyznał, że jego zespół może grać zdecydowanie lepiej niż w sobotę. Dodał, że ZAKSA przyzwyczaiła fanów do lepszej gry. 

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj