Francuski szkoleniowiec cieszył się z trzeciego z rzędu awansu do finału rozgrywek, ale miał jednak sporo zastrzeżeń do gry swojego zespołu. Jego podopieczne dwa pierwsze sety zagrały koncertowo - o ile gospodynie w pierwszej partii starały się dotrzymywać kroku, tak druga odsłona była wyjątkowo jednostronna. Od stanu 10:12 łodzianki nie radziły sobie przede wszystkim w przyjęciu zagrywki i przegrały do 12. W kolejnej odsłonie rzeszowianki na finiszu poczuły się zbyt pewnie, a dwoma udanymi akcjami popisała się rezerwowa środkowa łódzkiego zespołu Marta Pol.
Rzeszowianki nie wykorzystały piłki meczowej przy prowadzeniu 24:23. Bohaterką ostatnich akcji tego seta okazała się Aleksandra Kazała, a ostatni punkt atakiem z drugiej linii zdobyła Monika Fedusio.
"Na początku trzeciego seta straciliśmy koncentrację, za dużo było zabawy na boisku, tak nie można grać. A Budowlane wróciły do gry, trener rywalek zrobił kilka zmian, które zafunkcjonowały, a my zaczęliśmy mieć problemy" - tłumaczył Antiga.
Łodzianki, które w 1. rundzie play off sprawiły największą sensację tego sezonu, eliminując obrońcę tytułu Chemika Police, miały ochotę nastraszyć kolejnego faworyta. I to im się udało, bowiem Developres do końca musiał drżeć o wynik. "Rysice" miały dwa kolejne meczbole, które znów gospodynie obroniły, gdyż Kazała nie myliła się w ataku. Ostatecznie kropkę nad "i" postawiła Jelena Blagojevic.
"Budowlane zagrały lepiej niż kilka dni temu w Rzeszowie. My natomiast mamy satysfakcję, bo to był ważny dla nas cel – zagrać w finale" - podsumował Antiga.
Rozgrywająca Budowlanych Ewelina Polak na spokojnie przyjęła porażkę swojej drużyny.
"Drużyna z Rzeszowa wygrała zasłużenie, ale my nie musimy czuć wstydu. Rywalki prezentują zupełnie inny styl niż Chemik. Musiałyśmy się przestawić, szukałyśmy sposobu, jak je +ugryźć+. Cieszę się, że w końcu nam się to udało, szkoda tylko, że trochę za późno. Nie zwieszamy głów, bo mamy jeszcze o co grać w tym sezonie" - podkreśliła.
Developres czeka na rywala w finale, do którego bliski awansu jest ŁKS Commercecon Łódź. Zwycięzca fazy zasadniczej wygrał pierwsze spotkanie półfinałowe z BKS Bostik Bielsko-Biała 3:0.
autor: Marcin Pawlicki
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
