Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkarki ŁKS Commercecon bliżej finału. Do awansu potrzebują jednej wygranej

22 kwietnia 2023, 21:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamila Witkowska, Valentina Diouf i Paulina Damaske
Kamila Witkowska, Valentina Diouf i Paulina Damaske/PAP
Siatkarki ŁKS Commercecon w pierwszym meczu półfinału play off ekstraklasy wywiązały się z roli faworytek, wygrywając z BKS Bostik Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:19, 25:22). Łodzianki do awansu do finału potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa.

Drużyna z Łodzi, która w tym sezonie Tauron Ligi doznała tylko jednej porażki, w sobotę nie dała bielszczankom większej nadziei na sprawienie niespodzianki w tej półfinałowej parze. Dwa pierwsze sety – wygrane przez ŁKS Commercecon 25:20 i 25:19 - były pod pełną kontrolą gospodyń niesionych głośnych dopingiem kibiców. Na nieco więcej łodzianki pozwoliły przyjezdnym w trzecim secie, w którym BKS prowadził 18:15, ale później znów górę wzięły większe umiejętności siatkarskie oraz doświadczenie podopiecznych włoskiego trenera Alessandro Chiappiniego, które zwyciężyły 25:22.

Faworytki do zrobienia pierwszego kroku do gry o złoty medal potrzebowały niespełna półtorej godziny.

Jak przyznała kapitan ŁKS Commercecon Paulina Maj-Erwardt, jej zespół nie pozwolił rywalkom rozwinąć skrzydeł.

"Dziewczyny z Bielska bardzo chciały i moim zdaniem były dziś przemotywowane. Wiemy, że jeśli nie pozwolimy się im +rozbujać+, to wtedy kontrolujemy spotkanie. Patrzymy i skupiamy się na naszej grzej, bo jeśli gramy konsekwentnie i z dużą jakością, to nie mamy sobie równych" - podkreśliła libero.

Wybrana najlepszą zawodniczką meczu (MVP) Aleksandra Gryka dodała, że był to ważny krok w stronę finału, który od początku sezonu jest celem klubu z Łodzi.

"Było nam bardzo ciężko w trzecim secie, bo bielszczanki trochę przycisnęły, a my może już troszkę odpuściłyśmy. Ale zaowocowało doświadczenie ostatnich meczów i grania tie-breaków. Udało nam się dobrze zakończyć spotkanie. Uważam jednak, że bielszczanki przed rewanżem odrobią lekcję i wyjdą na mecz mocniejsze i lepiej przygotowane. Wolę się tak nastawić i spodziewać się trudniejszego pojedynku" – zaznaczyła 23-letnia środkowa.

Rywalizacja w półfinale toczy się do dwóch zwycięstw. Łódzka drużyna awans do finału może przypieczętować we wtorek, kiedy zaplanowano rewanż w Bielsku-Białej (godz. 20.30). Jeśli zwyciężą gospodynie, trzeci pojedynek odbędzie się w sobotę 29 kwietnia w Łódź Sport Arenie. 

autor: Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj