Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w półfinale Ligi Mistrzów [WIDEO]

28 lutego 2024, 21:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jean Patry
Siatkarz Jastrzębskiego Węgla Jean Patry (P) podczas rewanżowego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów z Gas Sales Daiko Piacenza/PAP
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie pozostawili wątpliwości, kto był lepszy. Pewnie wygrali na własnym parkiecie z włoskim Gas Sales Daiko Piacenza 3:0 (25:22, 26:24, 25:21) i awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. Ich kolejnym rywalem będzie turecki Ziraat Bank Ankara.

Hala pękała w szwach, kibice nie oszczędzali gardeł

Tydzień wcześniej mistrzowie Polski przegrali na wyjeździe 2:3, co stawiało gości w nieco uprzywilejowanej sytuacji. Godzinę przed rozpoczęciem spotkania na trybunach jastrzębskiej hali pojawiła się „ze śpiewem na ustach” kilkunastoosobowa grupa włoskich kibiców. Obejrzeli na początek futbolową rozgrzewkę swoich siatkarzy, potem, w trakcie gry, nie mieli szans, by przekrzyczeć miejscowych fanów. Zainteresowanie meczem było tak duże, że sprzedane zostały nawet bilety na miejsca w pierwszych rzędach, zwykle wyłączone, z racji słabej widoczności zza barierek.

Musicie być dziś naszym siódmym zawodnikiem na parkiecie, a hala ma "odlecieć” – mobilizował publiczność spiker. I rzeczywiście kibice się nie oszczędzali.

Spotkanie było też okazją do rywalizacji dwóch rozgrywających mistrzów olimpijskich z Tokio, Francuzów Benjamina Toniuttiego i Antoine’a Brizarda.

Wielka bitwa na parkiecie

W pierwszym secie po „asie” Tomasza Fornala jastrzębianie prowadzili 12:9, na co trener Włochów Andrea Anastasi zareagował prośbą o „czas". Po raz drugi były selekcjoner polskiej kadry zrobił to, kiedy Rafał Szymura wygrał walkę o piłkę nad siatką i było 22:17. Goście nie rezygnowali, nawet przy stanie 23:19, ale końcówkę rozstrzygnął na korzyść polskiej drużyny mocnym atakiem Jurij Gladyr.

Po zmianie stron to ekipa trenera Marcelo Mendeza musiała odrabiać straty. Przegrywała 10:14, ale wyrównała na 16:16 po bloku Norberta Hubera. W końcówce kibice przeżyli huśtawkę emocji, bo wynik się zmieniał. Yuri Romano dał przyjezdnym prowadzenie 19:17, potem był remis po 21. Włosi nie wykorzystali piłki setowej, po drugiej stronie zrobił to z pola zagrywki Gladyr.

Przed meczem kapitan mistrza Polski Toniutti zapowiadał „wielką bitwę”. I taką stoczyły obie drużyny. W trzeciej gości nękał zagrywką i atakami Jean Patry. Do tego rywale popełniali błędy. Efektem było prowadzenie jastrzębian 18:10. Przy stanie 20:12 wydawało się, że wszystko jest już jasne. Tymczasem Włosi zdobyli cztery punkty z rzędu, później zmniejszyli stratę do wyniku 21:20 i wśród polskiej publiczności zrobiło się nerwowo. Końcówka należała do gospodarzy. Najpierw „asem” popisał się Tomasz Fornal, potem decydujący punkt zdobył Huber.

Dwa lata temu w ćwierćfinale LM Jastrzębski Węgiel wyeliminował ówczesnego mistrza Włoch Cucine Lube Civitanowa (3:0 na wyjeździe i 3:2 u siebie).

Jastrzębianie w ostatniej edycji LM dotarli do finału. W Turynie przegrali z kędzierzyńską Zaksą 2:3.

Jastrzębski Węgiel - Gas Sales Daiko Piacenza 3:0 (25:22, 26:24, 25:21)
Jastrzębski Węgiel: Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal, Jurij Gladyr, Norbert Huber, Jean Patry, Rafał Szymura – Jakub Popiwczak (libero) oraz Ryan Sclater, Edvins Skruders
Piacenza: Antoine Brizard, Edoardo Caneschi, Yoandy Leal, Yuri Romano, Lucarelli, Robertlandy Simon – Leonardo Scanferla (libero) oraz Robbert Andringa, Francesco Recine, Fabrizio Gironi, Roamy Alonso.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj