Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera Zondacrypto. Wąsek nie odpuści pieniędzy. Będzie dzwonił do Piesiewicza

wczoraj, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afera Zondacrypto. Wąsek nie odpuści pieniędzy. Będzie dzwonił do Piesiewicza
Afera Zondacrypto. Wąsek nie odpuści pieniędzy. Będzie dzwonił do Piesiewicza/Shutterstock
Polscy medaliści zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech w nagrodę dostali od Zondacrypto tokeny, ale nie mogą ich spieniężyć. Paweł Wąsek jest wściekły. Skoczek narciarski nie odpuści tych pieniędzy. "Jeśli nie otrzymam ich w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza" - zapowiada sportowiec.

Olimpijczycy zostali z tokenami, których nie mogą wymienić

Zondacrypto tuż przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi została sponsorem PKOl. Giełda kryptowalut za zdobyte we Włoszech medale olimpijskie nagrody sportowcom wypłacała w tokenach. Niestety polscy olimpijczycy nie mogą ich spieniężyć. Paweł Wąsek z Włoch przywiózł srebrny medal, ale boi się, że nigdy nie dostanie należnej mu premii wynoszącej 200 tys. zł.

Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Wielu z nas dostało taką obietnicę, wielokrotnie powtarzano ją publicznie, więc nie biorę pod uwagę, by teraz odpuścić. Robię teraz generalny remont domu i te pieniądze są mi niezbędne. Na razie jednak nie podejmuję nerwowych kroków - powiedział na łamach WP SportoweFakty skoczek narciarski.

Piesiewicz radzi czekać, Wąsek będzie dzwonił do prezesa

Sytuację na konferencji prasowej próbował uspokoić Radosław Piesiewicz. Prezes PKOl podkreślił, że na razie Zondacrypto wywiązała się ze wszystkich zobowiązań. Termin wypłat kolejnych transzy jeszcze nie minął, więc trzeba oczekiwać na rozwój sytuacji.

Nikt z Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie kontaktował się ze mną, a ja nie śledzę na bieżąco sytuacji. Już wcześniej dostałem informację z Zondacrypto, że wszystkie pieniądze trafią na moje konto do końca kwietnia i na razie wierzę w to, że sponsor wywiąże się z obietnicy. Jeśli za tydzień pieniędzy wciąż nie będzie na koncie, to będę działał w tej sprawie. Jeśli nie otrzymam pieniędzy w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza i będę oczekiwał dokładniejszych informacji, co zamierza z tym zrobić - zapowiedział Wąsek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj