Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie orzekł, że rosyjskie drużyny muszą zostać dopuszczone do udziału w wydarzeniach organizowanych przez IIHF, w tym w mistrzostwach świata. CAS uchylił tym samym decyzje IIHF, które wykluczały Rosję z imprez w sezonie 2026/27.
Sponsor nie miał problemu z podjęciem decyzji
Firma z branży meblarskiej AJ Products zajęła stanowisko zbieżne z opinią czeskiego operatora zakładów bukmacherskich Tipsport - oficjalnego sponsora mistrzostw świata, który wcześniej zadeklarował, że nie wyobraża sobie obecności swoich reklam na lodowisku czy w transmisjach telewizyjnych podczas meczów z udziałem Rosji.
Podjęliśmy decyzję, że logo AJ nie będzie kojarzone z przyszłorocznymi mistrzostwami świata mężczyzn IIHF, skoro Rosji pozwolono na ponowny udział - powiedział agencji Reuters David Bray, dyrektor generalny AJ Products.
Łączy nas z IIHF 37-letnia współpraca, jednak po piątkowym orzeczeniu sądu poczuliśmy się zmuszeni do podjęcia takiego kroku. W biznesie często trzeba podejmować trudne decyzje, ale ta była bardzo łatwa - dodał.
IIHF wyraziły sprzeciw wobec orzeczenia
IIHF wykluczyła rosyjskie drużyny z rywalizacji w lutym 2022 roku, po inwazji na Ukrainę. Od tego czasu federacja wielokrotnie przedłużała zakaz – ostatni raz w styczniu bieżącego roku, argumentując to względami bezpieczeństwa. CAS teraz zakwestionował te decyzje.
Wiele krajowych federacji, a także sama IIHF, natychmiast wyraziły swój sprzeciw wobec tego orzeczenia. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że harmonogram nadchodzących wydarzeń został już ustalony. Niemieccy organizatorzy 90. edycji mistrzostw świata mężczyzn nie wykluczają wycofania się z organizacji turnieju, który ma odbyć się w maju, jeśli Rosja miałaby w nich zagrać.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
