Do podpisania dokumentu doszło w domu prezesa Tajnera w Wiśle, gdzie Lepistoe od połowy ubiegłego tygodnia prowadzi na skoczni w Wiśle-Malince treningi Małysza.
Rozmowy na temat warunków nie były trudne, bo obie strony chciały dojść do porozumienia. .
"Mogę tylko powiedzieć, że wynagrodzenie trenera składać się będzie z comiesięcznej podstawy oraz ewentualnej premii za wyniki sportowe wypłacanej po sezonie. Cały ciężar finansowy umowy bierze na siebie Polski Związek Narciarski, ale jesteśmy na to przygotowani. Oczywiści są i zapisy mówiące o powodach ewentualnego rozwiązania umowy, np. gdyby Adam zakończył karierę przed igrzyskami w Vancouver" - dodał prezes PZN.
Apoloniusz Tajner podkreślił, że Obaj trenerzy rozmawiali zresztą na ten temat już w czasie spotkania w Krakowie 28 stycznia i szybko doszli do porozumienia.
Lepistoe wraz z Małyszem oraz kadrą wyjedzie w czwartek na zawody Pucharu Świata do Willingen, będzie także na konkursie w Klingenthal.