Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz to pechowiec jakich mało

9 marca 2009, 09:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Adam Małysz ma w tym sezonie wielkiego pecha. Kiedy już wraca do formy, przegrywa z fatalnymi warunkami atmosferycznymi. "Adam to pechowiec. Nie miał szczęścia ani podczas mistrzostw w Libercu, ani w Lahti, gdzie miał złe warunki podczas prób zarówno w rywalizacji drużynowej, jak i w konkursie indywidualnym" - wskazuje prezes PZN Apoloniusz Tajner.

To właśnie przez fatalną pogodę Małysz zajął dopiero 24. miejsce podczas indywidualnego występu.

Czy szczęście powróci do "Orła z Wisły"? O tym będzie można przekonać się już dziś. Po południu w Kuopio rozpoczną się kwalifikacje do jutrzejszego konkursu. "Małysz naprawdę nie skacze tak źle, jak wyglądają jego wyniki" - podkreśla Tajner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj