Najsłynniejszy trener skoczków sporo się natrudził, żeby zrobić z Andersa Jacobsena, najlepszego skoczka pierwszej części sezonu. "Na nasze nieszczęście w Sapporo odnalazł się prawdziwy Małysz. Wszyscy go znamy od lat, to fenomen. Jeśli czegoś mu ostatnio brakowało, to wiary w siebie. Był nerwowy, spięty. Teraz ma ostatni element układanki" - dodał szkoleniowiec Norwegów w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Kojonkoski liczy, że jest jeszcze cień nadziei, żeby to Jacobsen zdobył Kryształową Kulę. "Wiem, że na pewno nam tego nie życzycie (śmiech). Małysz stał się wielkim faworytem PŚ, znów goni rywali jak przed laty. Wszystko przemawia za nim i w tym jest nasza jedyna szansa…" - przyznał fiński trener.