Największy rywal Adama Małysza teraz będzie miał sokoli wzrok. Anders Jacobsen, który zajął drugie miejsce w Pucharze Świata, przeszedł operację, która zlikwidowała krótkowzroczność. Teraz, kiedy Norweg będzie lepiej widział, inni skoczkowie powinni się go jeszcze bardziej obawiać.
Jacobsen miał dosyć poważną wadę wzroku - minus 1,75 dioptrii w obu oczach. Na co dzień Norweg nosił okulary, a podczas treningów i zawodów używał szkieł kontaktowych. To jednak nie było najlepsze rozwiązanie. "Od szkieł często bolały mnie oczy, a także głowa. Teraz będę lepiej widział ze szczytu skoczni już bez dodatkowej pomocy, zwłaszcza w gorszych warunkach atmosferycznych, gdy obraz mi się rozmazywał" - cieszy się skoczek.
To jednak nie koniec jego problemów zdrowotnych. Jacobsena niedługo może czekać jeszcze jeden zabieg - zawodnik wciąż narzeka na ból kolana. "Nie mogę normalnie trenować. Lekarze po szczegółowych badaniach zdecydują, czy potrzebna będzie operacja" - mówi Norweg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|