Firma, która produkowała Adamowi Małyszowi przez lata sprzęt, uznała, że Polak
zasługuje na specjalne pożegnanie i na ostatni konkurs nakleiła mu
na nartach wielki napis: "goodbye, Adam" na jednej, a na drugiej "thank you". Nasz mistrz w ostatnim w karierze konkursie Pucharu Świata zajął trzecie miejsce
Od samego rana wyczuć można było wyjątkową atmosferę. Fani rozkładali flagi, malowali twarze. Konkurs jak konkurs można byłoby powiedzieć. Dopiero gdy słoweński spiker kilkakrotnie powtórzył, że właśnie w niedzielę Małysz, jeden z najwybitniejszych zawodników w historii tej konkurencji, odda ostatni skok w karierze, serca zaczynały bardziej drżeć, a w oczach pojawiały się łzy.
Rywale, chcąc pożegnać Małysza, zapuścili specjalnie na tę okazję wąsy. Sztuczne owłosienie przylepili sobie także kibice. Dwukrotny wicemistrz olimpijski z Vancouver wydawał się jednak być zupełnie rozluźniony. Uśmiechał się, machał i jak zwykle poklepywał kolegów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane