Adam Małysz był zaskoczony wiadomościami, że w piątek i sobotę ma być obecny na zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Na lotnisku po powrocie z Rajdu Dakar stwierdził, iż nikt nie uzgadniał z nim tej kwestii, a sam planował jedynie prywatny wyjazd na konkurs.
W środę wieczorem "Orzeł z Wisły" wylądował na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie. W rozmowie z dziennikarzami wyraził zdziwienie medialnymi zapowiedziami, że ma być pod Tatrami.
- powiedział Małysz.
Przyznał, że miał w planie wyjazd do Zakopanego, ale jako osoba prywatna.
- podkreślił.
Dodał, że śledził na tyle, ile się dało Turniej Czterech Skoczni, ale nie obudziła się w nim myśl czy też żal, że nie ma go w gronie kolegów narciarzy.
- zaznaczył.
Przy okazji Adam Małysz złożył urodzinowe życzenia Justynie Kowalczyk. - powiedział medalista olimpijski i mistrzostw świata.
Jadąc z pilotem Rafałem Martonem w debiucie ukończył 34. Rajd Dakar na 38. miejscu w gronie 174 załóg, które wystartowały 1 stycznia z Mar del Platy w Argentynie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|