Nasza królowa nart świetnie rozpoczęła sezon. W fińskim Muonio nie miała sobie równych. Teraz Justyna Kowalczyk przeniosła się do Gaellivare, gdzie 24 listopada wystartuje w inauguracyjnym biegu Pucharu Świata na 10 km stylem dowolnym. Niestety, Polkę czekała w Szwecji niemiła niespodzianka.
Kowalczyk oburzona jest warunkami jakie szwedzcy organizatorzy zapewnili polskiej ekipie. Amerykanie nie mieli problemów, dostali zwykłe pokoje. Niemcy mieszkają w fajnych domkach. A my? Przykre... Nie wiem dlaczego tak nas traktują. Jakbyśmy byli drugą kategorią - przyznała Justyna Kowalczyk w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Polka znalazła się wraz ze swoją ekipą w pokojach bez okien, świeżo pomalowanych i przede wszystkim tak ciasnych, że nie ma gdzie postawić torby z ubraniami.
- przyznała oburzona Kowalczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|