Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnicze zniknięcie norweskiego skoczka

8 listopada 2008, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pociąg do wszelkich używek, wywoływanie bójek, jazda po wpływem alkoholu - lista grzechów Larsa Bystoela jest powszechnie znana. Norwescy trenerzy postanowili jednak dać niesfornemu skoczkowi jeszcze jedną szansę i zaprosili go na treningi. Co z tego, skoro Bystel na żadnym z nich się nie pojawił i - jak mówią działacze - "zapadł się pod ziemię".

"Bystoel już w lecie zamiast przyjechać na treningi na igelicie po prostu zniknął" - powiedział dyrektor norweskiej ekipy Clas Brede Brathen, który wielokrotnie próbował skontaktować się z Bystoelem, ale ten nie odbierał telefonu. W końcu odpisał SMS-em "wszystko w porządku".

"Pomimo całego zamieszania uważamy, że Lars ma ogromny potencjał i może wrócić do grona najlepszych, lecz czas bez treningu działa na jego niekorzyść i szanse są coraz mniejsze" - dodał Brathen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj