Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Johansson o krok od rodzinnej tragedii. Zagrożone było życie jego córki

15 września 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Johansson
<p>Robert Johansson</p>/Shutterstock
Córeczka norweskiego skoczka narciarskiego Roberta Johanssona była o krok od utraty życia po ataku psa na jej kota, kiedy długa smycz owinęła się dookoła jej szyi. Do wydarzenia doszło w prywatnym ogrodzie w Lillehammer - donosi gazeta „Gudbrandoelen Dagningen".

Olympia bawiła się w naszym ogrodzie ze swoim kotem, kiedy nagle nadbiegł z pełną szybkością duży obcy pies na długiej lince i zaatakował kota. Ten uciekając doprowadził do tego, że smycz okręciła się dookoła szyi mojego dziecka. Na szczęście obserwowałem zdarzenie i szybko przepędziłem psa lecz zabrakło sekund by córka została uduszona - opisał zdarzenie skoczek wychodzącej w Lillelhammer gazecie „Gudbrandoelen Dagningen”.

Partnerka skoczka, Marlene Messel zamieściła zdjęcie 2-letniego dziecka z obtartą do krwi szyją w mediach społecznościowych.

Napisała, że jest wściekła na właścicieli psów, którzy wykazują się „nieprzeciętną ignorancją” i myślą tylko o sobie i swojej wygodzie - nie zdając sobie sprawy jak niebezpieczna może stać się tego typu smycz i jak nieprzewidywalny bywa pies goniąc kota.

Do wydarzenia doszło w prywatnym ogrodzie pary w Lillehammer lecz wtargniecie obcego psa na ich teren nie było trudne, ponieważ w Norwegii zwykle nie grodzi się posesji i nie stawia płotów. Trawnik, na którym bawiło się dziecko, nie był odgrodzony od ulicy.

32-letni skoczek jest od kilku lat filarem reprezentacji Norwegii. Jest trzykrotnym medalistą zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczang (2018), gdzie zdobył złoty medal drużynowo oraz dwa brązowe indywidualnie. W ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Obersdorfie zdobył srebrny medal indywidualnie na dużej skoczni oraz srebrny w konkursie mieszanym. Jest też dwukrotnym mistrzem świata w lotach narciarskich drużynowo.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny Ukrainiec obrażał Polaków i drwił z Wołynia. Przegrał proces i słono zapłaci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj