Adam Małysz nie ma ostatnio szczęścia. Nie dość, że nasz czołowy skoczek jest w beznadziejnej formie, to jeszcze... nie może tego zmienić, chociaż bardzo chce. Orzeł z Wisły poleciał do Finlandii po poradę do trenera, ale jego narty nie dotarły do Lahti. Lider naszej kadry nie ma na czym skakać!
>>>Małysz wrócił do starego trenera
Adam Małysz jest gotowy do treningu i miał stawić się dziś na skoczni w Lahti, ale jego narty nie dotarły do Finlandii, bo zgubiły się we Frankfurcie nad Menem.
Małysz po słabym występie w trzech konkursach TCS wycofał się z tej imprezy. Po konsultacji ze szkoleniowcami zdecydował, że wyjedzie do Finlandii trenować z Hannu Lepistoe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|