Adam Małysz szuka pomocy u Hannu Lepistoe, ale Fin nie ma zamiaru wracać do Polski i nie chce zostać nowym trenerem lidera naszej kadry. "Mam już swoje lata i szczerze mówiąc wolę siedzieć w domu przed kominkiem, niż jeździć po całym świecie" - tłumaczy Lepistoe. Orzeł z Wisły na pewno jest zawiedziony...
>>>Lepistoe wie, jak naprawić Małysza
Lepistoe jasno mówi bowiem, że nie chce już pracować w Polsce. - takie jest zdanie Fina.
Na razie jednak Lepistoe chętnie zajął się Małyszem i pomaga mu wyeliminować popełniane przez naszego mistrza błędy. "Dopiero zaczynamy szukać ich przyczyn. O jego formie psychicznej, o tym, czy wierzy w swoje umiejętności, będę mógł coś powiedzieć dopiero za kilka dni" - mówi trener, który ma za zadanie wyprowadzić Polaka z kryzysu.
>>>Tajner chce, by Fin znów trenował naszego mistrza
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|