Granerud, który wcześniej triumfował w Turnieju Czterech Skoczni, za co otrzymał 100 tys. CHF, powiększył nad Polakiem przewagę po dwóch weekendowych konkursach na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf, w których triumfował. Niedzielna wygrana była jego 20. w zawodach PŚ, co oznacza, że 26-letni Norweg zrównał się po tym względem z Austriakiem Andreasem Goldbergerem (wspólnie zajmują 15. miejsce w klasyfikacji wszech czasów).
Kubacki w Bad Mitterndorf był daleko - na 10. miejscu w sobotę i 17. w niedzielę - przez co stracił prowadzenie także w klasyfikacji generalnej PŚ i ma już o 112 pkt mniej od Graneruda.
Piąty w zestawieniu oficjalnych zarobków jest Piotr Żyła - 86 550 CHF, a dziesiąty Kamil Stoch - 48 150 CHF. O ponad 10 pozycji, do pierwszej "40", awansował 28-letni Aleksander Zniszczoł, który na mamucie był dwa razy w pierwszej "20".
FIS za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym płaci 12 tys. franków, a za zwycięstwo w kwalifikacjach - 3 tys. Wypłatę otrzymuje każdy skoczek, który wystąpił w drugiej serii. Za 30. miejsce jest to kwota 100 CHF (niespełna 475 zł). Triumf w turnieju TCS dopiero od niedawna honorowany jest tak wysoką nagrodą pieniężną, wcześniej nie przekraczała ona 20 tys. CHF.
Oficjalne premie nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą.
Lista płac PŚ w skokach narciarskich po 20 z 40 konkursów (kwoty we frankach szwajcarskich i złotych):
1. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 276 350 CHF (1 298 800 zł)
2. Dawid Kubacki (Polska) 169 150 (795 000)
3. Stefan Kraft (Austria) 134 950 (634 300)
4. Anze Lanisek (Słowenia) 123 500 (580 500)
5. Piotr Żyła (Polska) 86 550 (406 800)
...
10. Kamil Stoch (Polska) 48 150 (226 300)
25. Paweł Wąsek (Polska) 16 450 (77 300)
39. Aleksander Zniszczoł (Polska) 4900 (23 000)
51. Jan Habdas (Polska) 1000 (4 700)
56. Tomasz Pilch (Polska) 750 (3 500)
61. Stefan Hula (Polska) 400 (1 900)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.