Bieg sprinterski podczas biathlonowych mistrzostw świata zakończył się sporym zamieszaniem. Najpierw odebrano złoty medal Norwegowi Ole Einarowi Bjoernalenowi i przyznano Rosjaninowi Maksimowi Czudowowi, a potem odwołano tę decyzję. Nie spodobało się to części rosyjskich kibiców, którzy umieścili na stronie internetowej listy z pogróżkami i wulgarnymi komentarzami.
"Komentarze są bardzo wulgarne, niecenzuralne i obraźliwe, zwłaszcza niesmaczne jest grożenie śmiercią" - ocenił dziennik "Verdens Gang".
Kierownik norweskiej ekipy Per-Arne Botnan powiedział że "na stronie internetowej w miejscu na komentarze każdy może umieścić swoja opinię. Chociaż jest to przykre, nie poświecimy tej sprawie ani jednej kalorii".
>>>Kary anulowane. Bjoerndalem mistrzem
Nie wszyscy rosyjscy kibice identyfikują się z tak orbaźliwymi komentarzami. - podkreślił Verdens Gang.
W niedzielnym biegu na dochodzenie w południowokoreańskim Pyeongchang Bjoerndalen oraz kilkunastu innych zawodników nieznacznie pomylili trasę. Początkowo doliczono im do czasu dodatkową minutę, ale po kilku godzinach karę anulowano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|