Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasi skoczkowie na szóstym miejscu w Lahti

7 marca 2009, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polscy skoczkowie po udanym występie drużynowym na mistrzostwach świata skakali dziś w kolejnym konkursie w fińskim Lahti. Początek był wspaniały. Po skoku Kamila Stocha na odległość 126 metrów zajmowaliśmy 2 miejsce. Potem było już gorzej. Pierwszą serię nasi skoczkowie zakończyli na piątym miejscu, a cały konkurs - na szóstym. Wygrali Austriacy.

Po pierwszym skoku Kamila Stocha naszieje były ogormne, ale ostatecznie nasi skoczkowie (Stoch, Rutkowski, Hula, Małysz) zakończyli zawody drużynowe w Lahti na szóstej pozycji. Wygrali Austriacy, drugie miejsce zajęła reprezentacja Finlandii, a trzecie Norwegii.

jako pierwszy wkonał swój skok w drugiej serii. Niestety, tym razem nie był on tak długi, jak w pierwszej - tylko 115 metrów. Pozycję jednak udało się obronić.

Kolejny z naszych skoczków, skoczył bardzo słabo - jedynie 101,5 metra Po tym skoku Polska spadła na ósme, ostatnie miejsce. Drugi skok też był gorszy od pierwszego - nasz zawodnik skoczył 106,5 metra.

jako jedyny z naszych skoczkó przekroczył barierę 120 metrów - skoczył 121,5 metra. Dzięki temu, i dzięki fatalnym skokom Czecha Romana Koudelki (109 metrów) i Rosjanina Dimitija Vasiliewa (87 metrów) awansowaliśmy o dwa miejsca.

W pierwszej grupie fantastycznie skoczył - 126,5 metra dało Polakom drugie miejsce, tuż z Asutriakami - Wolfgang Loitzl wylądował 2 metry dalej od Polaka.

Drugi z naszych zawodników - , skoczył 117 metrów. Dalej skoczył Niemiec Pascal Bodmer - 122,5 metra i Austriak Martin Koch - też 122,5 metra. Po skokach tej grupy skoczków Polska uplasowała się na 2 miejscu, o jedną dziesiątą punktu za Niemcami.

Kolejny na skoczni pojawił się , ale zawiodł - skoczył jedynie 109,5 metra, a nasza drużyna spadła na 5. lokatę.

Na piątej lokacie Polacy zakończyli pierwszą serię. wylądował "zaledwie" na 118 metrze, co nie wystarczyło do poprawy miejsca, ale też nie pogorszyło go.

Pierwsze miejsce zajmuje reprezentacja Austrii, drugie Finlandii, a trzecie Norwegii. W pierwszej serii konkursu najdłuższy skok - 130,0 m oddał wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Szwajcar Simon Ammann, a mimo tego Szwajcaria nie awansowała do drugiej serii.

Do serii finałowej nie awansowały też reprezentacje Słowenii, Francji, USA i Estonii.

1. Austria - 1017,5 pkt (Wolfgang Loitzl - 128,5/126,5, Martin Koch - 122,5/117,5, Thomas Morgenstern - 118,5/121,5, Gregor Schlierenzauer - 126,5/121,5)
2. Finlandia - 1013,8 (Ville Larinto - 124,5/115,5, Kalle Keituri - 113,5/123,0, Harri Olli - 128,0/127,0, Matti Hautamaeki - 125,5/122,0)
3. Norwegia - 996,8 (Anders Bardal - 120,0/123,0, Tom Hilde - 116,5/124,0, Johan Remen Evensen - 126,5/120,0, Anders Jacobsen - 123,5/118,0)
4. Niemcy - 955,0
5. Japonia - 940,6
6.
7. Czechy - 871,9
8. Rosja - 836,0

Najlepiej z Polaków wypadł Adam Małysz uzyskując 118,5 m, ale skacząc z 6. belki startowej, gdy Japończyk z 7. Pozostali Polacy nie zaprezentowali się najlepiej. Wszyscy skakali z 7. belki i uzyskali: Kamil Stoch i Stefan Hula - obaj po 112,5 m, Łukasz Rutkowski - 109,5 m.

Drugą odległość miał Fin Harri Olli - 129,5 m, trzecią Norweg Anders Bardal - 126,0 m (obaj skakali z 7. belki). Z zawodników, którzy ruszali z obniżonego rozbiegu najdalej - 125,5 m skoczył Słoweniec Robert Kranjec. Rozbieg został obniżony po skoku Olliego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj